Przejdź do głównej treści

Poniedziałek z Ekstraklasą: Dlugo czekali z golami, Zagłębie i Wieczysta dzielą się punktami

Poniedziałek z Ekstraklasą
Poniedziałek z EkstraklasąTomasz Folta, Zagłębie Lubin

Wieczysta i Zagłębie kazały kibicom czekać prawie 90 minut na gole. Kto nie wyszedł wcześniej ze stadionu, ten mógł emocjonować się zwrotami akcji w remisie 1:1. Przed nami jeszcze starcie bohaterów okna transferowego ze Szczecina z płocką Wisłą.

Pogoń Szczecin - Wisła Płock (na żywo od 20:30)

Wieczysta Kraków - Zagłębie Lubin (1:1)

Przy prawie pustym stadionie przy Reymonta w poniedziałek spotkały się drużyny, które miały sporo do udowodnienia po ostatnich wpadkach. Gospodarze wydawali się wziąć ten obowiązek na poważnie, nakładając presję na rywali. W 5. minucie Lisandro Semedo wypuścił Piazona, jednak został zneutralizowany tuż przed bramką. Poprawił się chwilę później, niesygnalizowanym strzałem pod poprzeczkę wymuszając świetną paradę na Alomeroviciu.

Zagłębie w grze bez piłki spisuje się dobrze, ale gdyby nie bramkarz, w 10. minucie zatrzymał kolejne mocne uderzenie, tym samym Semedo. Po 12 minutach w końcu do uderzenia po drugiej stronie doszedł Ławniczak, ale zagrożenia nie było i Zagłębie wciąż nie miało się czym pochwalić. Dopiero w 25. minucie – po kolejnym długim okresie Wieczystej – Reguła doszedł do pozycji strzeleckiej, posyłając piłkę nad bramką.

Dopiero w 38. minucie serca po obu stronach naprawdę mocno zabiły: Pestka przerzucił piłkę do Fili na prawej flance, a ten wstrzelił przed bramkę. Szczupakiem rzucili się Nalepa i Semedo, a obrońca głową posłał ją w słupek, o włos od samobója. Choć przez moment pachniało karnym po wślizgu Mlinaricia na Lungoyiu, to na przerwę obie drużyny zeszły z niczym.

Leszek Ojrzyński wpuścił Sypka i Kosidisa, by dodać więcej kontroli w grze swojej drużyny. Efekty wydawały się przyjść szybko: najpierw sytuacyjna próba Ławniczaka w 48. minucie, którą dzięki ustawieniu zatrzymał Cavlina. I choć Wieczysta odpowiedziała strzałem Christensena zduszonym przez Alomerovicia, to oglądaliśmy w końcu okres przewagi „Miedziowych”.

Wydawało się, że jeśli ktokolwiek przełamie impas, będą to miejscowi. W 75. minucie Petar Pusić huknął z pierwszej tuż obok dalszego słupka, pięć minut później Piazon szukał poprzeczki, a Alomerović bronił z kłopotami. Powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach zemściło się jednak okrutnie, gdy w 89. minucie Ławniczak doszedł tuż przy słupku do uderzenia głową piłki wrzuconej przez Nalepę. Ledwo, bo ledwo, ale piłka przekroczyła linię! 

Wydawało się, że tak wyrachowana drużyna musi już dowieźć komplet punktów do końca, ale Zagłębie pękło jeszcze na początku doliczonego czasu. W 90+1 minucie któraś już wrzutka Fili dotarła na nogę Duje Dujmovicia, który wyciągniętą nogą trącił piłkę poza zasięgiem zaskoczonego Alomerovicia. Mało tego, Wieczysta miała otwartą bramkę w 90+4. minucie, tyle że Zagłębie zdołało się obronić, nawet jeśli desperacko.

Statystyki meczu Wieczysta - Zagłębie
Statystyki meczu Wieczysta - ZagłębieFlashscore
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen