Półfinałowa porażka w karnych z reprezentacją USA była wyjątkowo bolesnym momentem w turnieju, ale Biało-Czerwone już dobę później były gotowe do walki o brązowy medal pierwszych w historii mistrzostw świata kobiet w amp futbolu.
Gol na wagę brązu już po minucie
Rywalkami Orlic były zawodniczki Kenii, które uległy w swoim półfinale gospodyniom turnieju – niesamowitym Kolumbijkom. Spotkanie zaczęło się w najlepszy możliwy sposób, gdy już po niewiele ponad minucie Polki wyprowadziły kluczowy atak. Anna Raniewicz długim podaniem znalazła Monikę Kuklę, a ta swoim pierwszym uderzeniem zdobyła gola.
Reprezentantki Polski były wyraźnie szybsze i lepiej zorganizowane od rywalek, dzięki czemu Kukla miała kolejną okazję na początku 6. minuty, tym razem uderzała niecelnie. Doskonale odnajdująca się w napadzie Kukla była już o włos od dubletu w 18. minucie, tym razem ustrzeliła słupek kenijskiej bramki. Nieoczekiwanie Kenijki wyszły z szybkim atakiem w ostatniej minucie pierwszej połowy i Aleksandra Płuciennik musiała ratować się faulem na Esther Syombui Mueni, zażegnując zagrożenie. Jeszcze Justyna Bzdela zdołała uderzyć niecelnie w doliczonym czasie i zawodniczki zeszły na przerwę.
W drugą połowę Polki weszły znów nieźle, choć Raniewicz za zdecydowany faul na Syombui Mueni zarobiła żółtą kartkę. Sztab Kenii domagał się nawet czerwieni. Rywalki miały kilka zrywów, jednak polegały na indywidualnych możliwościach i na lepiej zorganizowane Polki nie znalazły sposobu. Aktywna w doskoku do rywalek Bzdela świetnie wywalczyła piłkę w 33. minucie i zapachniało drugim golem, ale Kuklę w polu karnym ubiegła bramkarka Clara Chepkoech. Jeszcze w ostatniej minucie meczu Alicja Sowińska w bramce świetnie wyłapała wrzucaną piłkę i chciała uruchomić Polki, ale udało się tylko dotrwać w kontroli nad meczem do końca, już bez zmiany wyniku. Na koniec Kukla zdołała zablokować ostatnie uderzenie Kenijek i po chwili można było świętować przejście do historii!
Po spotkaniu Polski z Kenią odbył się mecz finałowy, w którym bezkonkurencyjne reprezentantki Kolumbii odrobiły bramkę straconą przeciwko USA, a po remisie 1:1 w regulaminowym czasie świętowały zwycięstwo 2:1 po rzutach karnych. Ceremonię dekoracji można obejrzeć tutaj:
Droga Polek do historycznego brązu mistrzostw świata
Przypomnijmy, że Biało-Czerwone na turnieju w kolumbijskiej Barranquilli pojawiły się jako jedna z 10 drużyn. Pierwotnie miało się pojawić 12 reprezentacji podzielonych na trzy grupy, ale reprezentacje Nigerii i Kamerunu zostały zmuszone do wycofania się, przez co Polki rozegrały dwa mecze w swojej grupie A zamiast trzech.
Ponieważ to pierwszy turniej w kobiecym amp futbolu, w Barranquilli nie obyło się bez niedociągnięć, krytykowany był między innymi poziom sędziowania, ale doświadczenie z pewnością zaprocentuje w kolejnych imprezach tak u organizatorów, jak i uczestniczek.
Polki straciły zaledwie jedną bramkę przez cały turniej, gdy przegrały z Kolumbijkami ku uciesze ponad tysiąca widzów na trybunach. W półfinale dopiero karne pozwoliły Amerykankom wygrać.
Polska – Kolumbia 0:1, 5 listopada (grupowy, mecz otwarcia)
Polska – Brazylia 5:0, 5 listopada (grupowy)
Polska – Ekwador 1:0, 8 listopada (ćwierćfinał)
Polska – USA 0:0 (1:3k), 9 listopada (półfinał)
Polska – Kenia 1:0, 11 listopada (mecz o 3. miejsce)
Kadra reprezentacji Polski: Justyna Bzdela, Monika Kukla, Daria Majkowska, Aleksandra Matczak, Weronika Nowotny, Marta Oblas, Jolanta Ożga, Aleksandra Płuciennik, Anna Płodzik, Anna Raniewicz, Marta Rumińska, Alicja Sowińska, Emilia Spunda.
Trenerzy reprezentacji Polski: Igor Woźniak, Marcin Oleksy.
