Inwestycja o nazwie Benfica District będzie największym przedsięwzięciem Portugalczyków w swoje stadiony na MŚ w 2030 r. Zgodnie z kandydaturą, mundial ma zostać rozegrany tylko na trzech portugalskich arenach: stadionach Benfiki, Sportingu Lizbona oraz FC Porto. Dwa ostatnie kluby dotychczas nie zapowiedziały inwestycji związanych z modernizacją swoich obiektów.
Na początku stycznia br. projekt Benfica District został zatwierdzony przez walne zgromadzenie akcjonariuszy lizbońskiego klubu. Przewiduje, że najpóźniej do 2030 r. na terenie przylegającym do Estadio da Luz powstanie nowa infrastruktura handlowo-rozrywkowa. Znajdzie się tam m.in. teatr z 500 miejscami dla widzów, hotel, a także centrum handlowe.
W ramach inwestycji powstaną także trzy hale sportowe, z których największa będzie mieć widownię dla 10 tys. osób, a także pływalnia oraz bieżnia lekkoatletyczna.
Przedsięwzięcie, które powinno być realizowane już od 2026 r., wywołało szereg komentarzy wśród działaczy sportowych, ekspertów ds. finansów, a także mieszkańców dzielnicy Benfica.
"Rozbudowa stadionu Luz sprzyja promocji sportu, a przede wszystkim pomoże w dłuższej perspektywie czasu poprawić Benfice kondycję klubowych finansów" – powiedział w rozmowie z PAP Antonio Sena, działacz sportowy mieszkający w tej lizbońskiej dzielnicy.
Dodał, że spodziewa się, że dzięki nowej sportowej infrastrukturze Benfica zyska potencjał do rozwijania z sukcesem innych dyscyplin sportowych.
Z kolei ekonomista Miguel Pinto, specjalizujący się w analizie rynku nieruchomości w Lizbonie, wskazał, że na inwestycji Benfica District zyskają posiadacze nieruchomości zlokalizowanych w tej części portugalskiej stolicy.
"Wartość usytuowanych w dzielnicy Benfica mieszkań znacząco wzrośnie, co oznacza, że osoby wynajmujące aktualnie w tej części miasta będą musiały znaleźć sobie nowe lokum z dala od Estadio da Luz" – podsumował Pinto.
