Klaebo po dziesiątym złocie nie dowierza, ale czeka na jedenaste. "Muszę przygotować się na sobotę"

Klaebo po dziesiątym złocie nie dowierza, ale czeka na jedenaste. "Muszę przygotować się na sobotę"
Klaebo po dziesiątym złocie nie dowierza, ale czeka na jedenaste. "Muszę przygotować się na sobotę"REUTERS

Biegacz narciarski Johannes Hoesflot Klaebo zdobywając w środę 10. zloty medal igrzysk został drugim najbardziej utytułowanym olimpijczykiem. Ustępuje tylko amerykańskiemu pływakowi Michaelowi Phelpsowi. "Wydaje się to wręcz nierealne" - przyznał Norweg.

We włoskich igrzyskach 29-letni Klaebo już po raz piąty stanął na najwyższym stopniu podium. W niedzielę po triumfie w sztafecie został pierwszym w historii sportowcem z dziewięcioma złotymi krążkami zimowych igrzysk. W środę powiększył dorobek, zwyciężając w sprincie drużynowym z Einarem Hedegartem.

"Czułem, że mam kontrolę nad sytuacją. Moje ciało dobrze reagowało. Einar wykonał niesamowitą pracę, wyprowadził nas na pierwsze miejsce przed ostatnim odcinkiem. Potem musiałem dać z siebie wszystko na finałowym okrążeniu. Na końcu czułem się dobrze. To było niesamowite" - relacjonował bieg Klaebo.

Norweg wyprzedził już wszystkich zimowych olimpijczyków, jeśli chodzi o liczbę złotych medali. Uwzględniając letnie igrzyska, jest aktualnie drugim najbardziej utytułowanym olimpijczykiem wszech czasów, za Amerykaninem Michaelem Phelpsem. Słynny pływak na najwyższym stopniu igrzysk podium stanął aż 23 razy. Zapytany w strefie wywiadów o to, jak się z tym czuje Klaebo, nie umiał znaleźć słów.

"To szaleństwo... Szczerze mówiąc, trudno mi opisać, co czuję... Wydaje się to wręcz nierealne" - przyznał narciarz.

Klaebo wyrównał również rekord pięciu złotych medali zdobytych w jednych zimowych igrzyskach, ustanowiony przez amerykańskiego łyżwiarza szybkiego Erica Heidena w Lake Placid w 1980 roku. W sobotę będzie miał szansę na poprawienie tego wyniku, bowiem wystartuje jeszcze w biegu na 50 km.

"Spróbuję, ale zobaczymy. Sobotni bieg będzie trudny, to pewne. W stawce będzie wielu bardzo silnych zawodników, którzy nie mają na koncie pięciu startów, jak ja. Teraz najważniejsza jest regeneracja. Muszę naładować baterie na najbliższe kilka dni" - podkreślił Norweg.

Jego sposób na świętowanie środowego sukcesu w sprincie drużynowym to... odpoczynek. "Muszę przygotować się na sobotę. Teraz najważniejsze jest dla mnie, żeby być zdrowym i gotowym do ostatniego startu. Wyobrażam sobie, że mimo wszystko trochę poświętujemy, ale będzie spokojnie. Mam nadzieję, że w sobotę będzie większa feta" - zakończył Klaebo.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen