W rozmowie z oficjalną stroną Boca Riquelme opowiedział o planach przebudowy La Bombonery. Zakładają one budowę czwartej, górnej trybuny oraz dwóch nowych sektorów z miejscami siedzącymi, które zastąpią obecny obszar lóż – ten zostanie zburzony i odnowiony, a także częściowe zadaszenie trybun.
"Po raz pierwszy czuję, że jesteśmy blisko spełnienia marzenia bosteros (kibiców Boca), czyli powiększenia naszego domu" – powiedział obecny działacz i piłkarski idol, po tym jak poinformował o uzyskaniu pierwszego pozwolenia od firmy Ferrosur, która zarządza koleją biegnącą tuż obok stadionu Xeneize.
Rozbudowa przewiduje budowę czterech wież z windami, które będą służyć kibicom udającym się na czwartą trybunę. Wymaga to zgody od sąsiadującej z obiektem firmy kolejowej, przez którą przejeżdżają pociągi towarowe, oraz od Narodowej Komisji Regulacji Transportu.
"Nie przesuniemy się ani o centymetr, jak mówiła opozycja, która chciała budować stadion sto metrów dalej. La Bombonera nie może zostać przeniesiona, niech nie okłamują kibiców" – podkreślił Riquelme, odrzucając inne pomysły na rozbudowę stadionu lub budowę nowego.
"Najpiękniejszy stadion świata"
Przed wyborami pod koniec 2023 roku Riquelme zapowiadał rozmowy z mieszkańcami okolic La Bombonery, by kupić domy znajdujące się za sektorem lóż, z zamiarem przeznaczenia tego miejsca na nową trybunę.
"Po zwycięstwie powiedziałem, że nie mam prawa kazać komuś opuszczać własnego domu. Minął czas i kibic musi wiedzieć jedno: jest prawo, chodzi o piętnaście lub dwadzieścia domów, które zostały uznane za dziedzictwo miasta Buenos Aires. Nie można ich ruszyć. Nie da się tam nic zrobić" – wyjaśnił, dlaczego nie można rozbudować południowej części stadionu.
"Chcemy zrobić wszystko jak należy. Możemy potrzebować trochę więcej czasu, ale byliśmy szczerzy wobec kibiców i nie obiecywaliśmy czegoś, czego nie możemy spełnić. La Bombonera to najpiękniejszy stadion świata. To jedyny stadion, który się porusza. Jako piłkarz to czułem. Potem przejęliśmy go zaniedbanego, taka jest prawda" – dodał najważniejszy działacz Xeneize.
"Będzie wyglądać jak centrum handlowe, na poziomie stadionu europejskiego, jak powinno być" – kontynuował Riquelme, który wykluczył możliwość finansowania prac przez zagraniczną firmę, komentując: "Nie sądzę, by nasza nazwa kiedykolwiek się zmieniła, La Bombonera jest nasza".
Odnowienie jednego z najbardziej kultowych stadionów Ameryki to historyczny obowiązek władz Boca, które dotąd nie znalazły sposobu na zwiększenie pojemności siedziby jednego z najpopularniejszych klubów Argentyny, znanego także na arenie międzynarodowej. Do tego stopnia, że wiele znanych osób z różnych środowisk chce przeżyć emocje oglądając mecz na tym obiekcie.
