Alex Tuch zdobył dwie bramki i zaliczył asystę, pomagając gospodarzom odnieść zwycięstwo. Jordan Kyrou dodał bramkę i asystę, a na listę strzelców wpisali się również Justin Holl oraz Iwan Miroszniczenko. Bramkarz Capitals Charlie Lindgren obronił 26 strzałów.
Dla gości z Kanady dwa gole zdobył Josh Anderson, a po jednym trafieniu dołożyli Lane Hutson i Nick Suzuki. Dwie asysty zaliczył Alex Newhook, natomiast bramkarz Jakub Dobes obronił 18 uderzeń.
Obie drużyny grały także dzień wcześniej. Washington przegrał na wyjeździe z Carolina Hurricanes 2:4, a Montreal pokonał u siebie Buffalo Sabres 4:3 po rzutach karnych.
W bezpośredni pojedynku minionej nocy Montreal szybko objął prowadzenie, gdy niepilnowany Anderson wykorzystał podanie od Newhooka. Kilka minut później gospodarze wyrównali po strzale Kyrou. W połowie pierwszej tercji goście odzyskali prowadzenie po bramce Hutsona. Na 25 sekund przed końcem tej odsłony Capitals, grając w przewadze, doprowadzili do wyrównania 2:2 dzięki Miroszniczence.
Na początku drugiej tercji gospodarze wyszli na prowadzenie 3:2 po bramce Tucha, zdobytej w osłabieniu. Po kilku minutach ponownie wyrównał Anderson, trafiając z bliskiej odległości.
Na 7.31 przed końcem trzeciej tercji, bramkarza Dobesa pokonał Holl, wyprowadzając Capitals na prowadzenie 4:3. Po chwili na 5:3 podwyższył Tuch, zdobywając piątego gola w tym sezonie.
Gdy do końca spotkania pozostawało 1.39, Suzuki zmniejszył stratę Canadiens do 5:4.
Obie drużyny kolejne mecze rozegrają w sobotę. Canadiens podejmą Buffalo Sabres, a Capitals - New Jersey Devils.
