Manchester United Michaela Carricka będzie chciał zrzucić z tronu Manchester City Enzo Mareski, bo Obywatele rozpoczęli sezon w idealnym stylu.
Imponujący bilans City na Old Trafford
Po trzech kolejkach prowadzą w tabeli, a w momencie pisania tego tekstu najbliższy rywal Arsenal jeszcze nie rozegrał meczu z Sunderlandem, który zdecyduje, czy City rozpocznie swój mecz za plecami Kanonierów, czy nie.
Obie drużyny mają po dziewięć punktów i bilans bramkowy +5, ale zespół Mareski jest liderem, bo zdobył siedem bramek, podczas gdy Arsenal sześć.

City przyjeżdża na Old Trafford z wiedzą, że wygrał tam więcej wyjazdowych meczów Premier League niż jakakolwiek inna drużyna (dziewięć), choć ostatnia wizyta zakończyła się porażką 0:2 – był to debiut Carricka w roli menedżera w tej kadencji.
Od tamtych derbów w styczniu były kapitan Czerwonych Diabłów poprowadził zespół do dziewięciu zwycięstw w dziesięciu domowych meczach ligowych, a jeśli pokona City ponownie, zostanie pierwszym menedżerem United od 113 lat, który wygra dwa pierwsze domowe derby w lidze.
Carrick i Maresca chcą przejść do historii
A.H. Albut (1895) i John Bentley (1913) są obecnie jedynymi szkoleniowcami z takim osiągnięciem, a Maresca będzie chciał dołączyć do elitarnej grupy ośmiu trenerów (w tym Pepa Guardioli, Kevina Keegana i Svena Gorana Erikssona), którzy wygrali swój pierwszy ligowy derbowy mecz Manchesteru.
Goście mogą też ustanowić nowy rekord, wygrywając cztery pierwsze mecze ligowego sezonu po raz siódmy w historii, jeśli zwyciężą w niedzielę (dotychczasowy rekord sześciu należy wspólnie do nich i Chelsea), a z 37 bramkami zdobytymi w erze Premier League na stadionie największego rywala, tylko Liverpool (41) ma ich więcej w tym okresie.

Czerwone Diabły nie zdobyły bramki w czterech z ostatnich sześciu domowych spotkań z City, ale mają na koncie 11 goli w trzech ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach, więc są w dobrej formie strzeleckiej i będą chcieli powiększyć ten dorobek.
Nie pokonali City dwa razy z rzędu na Old Trafford od serii trzech zwycięstw w latach 2008/09–2010/11. Mają jednak przewagę w liczbie wygranych w Premier League (13 do dziewięciu).
Haaland i Foden uwielbiają grać przeciwko United
Goście zdobyli więcej bramek w derbach w erze Premier League (84 do 81), ale United znów mają przewagę w liczbie zwycięstw ogółem (27 do 21, przy dziesięciu remisach).
W osobie Erlinga Haalanda City ma zawodnika, który sieje postrach w defensywach rywali. Jego osiem goli przeciwko United ustępuje tylko dorobkowi Alana Shearera (dziesięć) i Mohameda Salaha (13) od początku istnienia Premier League, ale co ważne, tylko dwa z tych ośmiu trafień padły na Old Trafford.
Norweg ma łącznie 11 udziałów bramkowych przeciwko United w erze Premier League, w tym trzy asysty – to najlepszy wynik spośród wszystkich piłkarzy Manchesteru City od sezonu 1992/93.
Dorobek Phila Fodena przeciwko Czerwonym Diabłom także robi wrażenie – siedem goli, a więcej zdobył tylko przeciwko Brightonowi. Podobnie jak Haaland, większość trafień zanotował jednak na Etihad Stadium, a tylko jedno na stadionie rywala.
Bruno Fernandes liderem zespołu
Siedem bramek zdobytych przez City w tym sezonie to taki sam dorobek jak United (więcej ma tylko Chelsea – osiem), ale gospodarze stracili już sześć goli w trzech meczach, z czego trzy w pierwszych 15 minutach – to coś, co Maresca na pewno będzie chciał wykorzystać.
Dodatkowo, dwie stracone bramki w każdym z trzech pierwszych spotkań EPL w tym sezonie wyrównują rekord z sezonu 2020/21 i to dopiero drugi taki przypadek w ciągu 50 lat.
Oba kluby z Manchesteru mają po 19 celnych strzałów – to najwięcej w Premier League 2026/27, choć United oddał najwięcej strzałów ogółem (68) i ma drugi najwyższy xG (7,3).
W poprzednim sezonie kapitan United Bruno Fernandes pobił rekord liczby asyst w jednym sezonie, odbierając tytuł, który wcześniej dzielił z Kevinem De Bruyne i Thierrym Henrym.
Jego rola w zespole jest nie do przecenienia, a sezon 26/27 rozpoczął w świetnej formie – prowadzi w klasyfikacji strzelców z trzema golami i jedną asystą.
Zapowiada się kolejne fascynujące widowisko, a wynik jest bardzo trudny do przewidzenia.
