Fiorentina nie rozpoczęła jednak piątkowego meczu dobrze i w 22. minucie przegrywała po golu Akora Adamsa. Wtedy jednak do głosu doszedł młody Argentyńczyk, który jest w drużynie na wypożyczeniu z Realem Madryt. W ciągu 29. i 30. minuty dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i wyprowadził gości na prowadzenie 2:1.
Obie bramki padły niemal w identyczny sposób. Mastantuono za każdym razem zszedł z prawej strony do środka boiska i lewą nogą uderzył zza pola karnego, posyłając piłkę przy słupku – raz przy prawym, raz przy lewym. Wyglądało to jak rutyna.
Hat-tricka skompletował w drugiej połowie, gdy w 84. minucie podwyższył już na 4:1 dla Fiorentiny. Tym razem dopisało mu też trochę szczęścia. Jego pierwszy strzał obronił bramkarz, ale piłka odbiła się prosto w twarz Mastantuono i od niej wpadła do siatki za bezradnym golkiperem.
Dzięki temu osiągnięciu Mastantuono pobił od razu kilka rekordów. W wieku 19 lat i 28 dni został najmłodszym piłkarzem Fiorentiny, który zdobył hat-tricka, bijąc osiągnięcie Claudio Desolatiego. Jest także najmłodszym obcokrajowcem w historii Serie A, który strzelił trzy gole.
Co więcej, pobił także rekord Lionela Messiego, który do piątkowego wieczoru był najmłodszym Argentyńczykiem z hat-trickiem w pięciu topowych ligach Europy. Mastantuono poprawił rekord Messiego z 2007 roku o 235 dni.

Występ Mastantuono to jednak nie tylko gole – był bardzo aktywny przez całe spotkanie, co potwierdza osiem prób strzeleckich, z których aż pięć było celnych. Jego strzały były też bardzo wysokiej jakości – wartość oczekiwanych goli (xG) wyniosła 1,21, a poprawił ją do xGOT 2,65. Próbował także pięciu dryblingów, z czego trzy były udane.
Argentyński piłkarz nie ograniczał się tylko do wykańczania akcji, był także widoczny jako kreator. W meczu z Venezią czterokrotnie podawał do strzału, zanotował jedno podanie otwierające i stworzył jedną stuprocentową okazję. Łącznie zaliczył 22 celne podania (z 26) i 54 kontakty z piłką. Dlatego wartość oczekiwanych asyst zatrzymała się na solidnym poziomie 0,27.
Często spotykamy się z sytuacją, że dobre liczby ofensywne równoważy słabsza gra w defensywie. W przypadku Mastantuono nie było jednak tak źle. Wygrał 46% pojedynków (6 z 13), był dwukrotnie faulowany, raz przeciął podanie rywala i pięć razy odzyskał piłkę. Dzięki wszechstronnemu występowi otrzymał w ocenie Livesportu najwyższą możliwą notę – dziesiątkę.
A to mimo tego, że w meczu nie wykorzystał jednej stuprocentowej okazji i w powietrznych pojedynkach (0 z 3) mógł spisać się lepiej. Mastantuono na pewno zwrócił na siebie uwagę i będzie ciekawie obserwować, w jakim kierunku potoczy się jego dalsza kariera.
Sprawdź szczegóły meczu Venezia – Fiorentina 2:4
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

