Złoty medal wywalczył faworyt - Amerykanin Jordan Stolz, który czasem 33,77 pobił rekord olimpijski. O 0,11 s wolniejszy był Holender Jenning de Boo, a brąz wywalczył Kanadyjczyk Laurent Dubreuil - 34,26 s. Żurek do podium stracił 0,09 sekundy. Dwa dni wcześniej Polak był również czwarty na 1000 m, wtedy walkę o brąz przegrał o 0,07 s.
"Lubię startować z lepszymi od siebie, ale nie ma co gdybać. Czasem trzeba mieć trochę szczęścia. Szkoda, bo nikt nie zapamięta, że byłem dwa razy czwarty, ale ta chwila zostanie ze mną na długo" - zaznaczył.
Zauważył też, że nigdy wcześniej nie przystępował do najważniejszych zawodów międzynarodowych jako kandydat do podium. W tym sezonie w Pucharze Świata udało mu się dwukrotnie wyprzedzić nawet Stolza i zwyciężyć.
"Cieszę się, że dowiozłem to mentalnie, trzy razy więcej kosztuje utrzymanie presji niż samej formy. Formę można zbudować, a głową można sobie zniszczyć wszystko. Były sezony, kiedy byłem na mistrzostwach świata i przegrywałem na samym starcie. Tutaj dałem z siebie sto procent. Zabrakło. Czasem trzeba mieć ten „dzień konia”, a to był dzień Kanadyjczyka. Gratulacje dla niego" - dodał.
Pod względem techniki biegu Żurek nie miał sobie wiele do zarzucenia.
"Start był bardzo dobry, na wysokim poziomie. Wiedziałem, że jak będę blisko Holendra, to będzie to dobre otwarcie. Wydaje mi się, że trochę za bardzo podpaliłem się na pierwszym wirażu i tam te odbicia nie były w tym miejscu, co powinny. Reszta biegu była bardzo dobra" - analizował.
Udział Żurka w tegorocznej edycji igrzysk już się zakończył, jednak przed nim i pozostałymi Polakami jeszcze mistrzostwa świata w sprintach i wieloboju. Zawody odbędą się w dniach 5-8 marca w Heerenveen.
"Bardzo chciałem ten medal, żeby spełniło się moje marzenie z dzieciństwa. Nie było mi to dzisiaj dane. Mam nadzieję, że mi zdrowie dopisze i za cztery lata będziemy się widzieć w innych okolicznościach. Dostałem informację, że nie jestem taki stary. Jestem silny i się nie poddaję, będę to powtarzał. Jestem pracowity i nie odpuszczę" - zapowiedział Żurek.
Igrzyska Mediolan-Cortina d'Ampezzo potrwają do 22 lutego.
