W nietypowym finale, który nie stał na wysokim poziomie, choć zmierzyli się w nim dwaj czołowi zawodnicy świata, wydawało się, że Price sięgnie po drugie zwycięstwo w nocy Premier League 2026.
Walijczyk prowadził już 5:0, ale zmarnował kilka lotek meczowych, a Littler wykorzystał okazję, wygrywając sześć legów z rzędu i wprawiając rywala w osłupienie.
Wcześniej Price stracił tylko jednego lega w meczach z Joshem Rockiem i Luke’iem Humphriesem, prezentując prawdopodobnie swój najlepszy występ roku przeciwko "Cool Hand", ale nie zdołał utrzymać tej formy w finale.
Iceman po raz pierwszy tego wieczoru zszedł ze średnią poniżej 100 (92,61), a skuteczność na końcówkach była bardzo słaba – tylko 26,32 procent.
Biorąc pod uwagę, że w meczu z Humphriesem miał średnią 109 i 66,67 procent (6/9) na "doublach" przy wygranej 6:1, Price z pewnością był rozczarowany swoim występem w finale, przegrywając z pozycji niemal niemożliwej do odwrócenia.
Littler natomiast udowodnił, dlaczego jest numerem jeden na świecie. Choć nie grał na swoim najwyższym poziomie, dziewiętnastolatek konsekwentnie naciskał, aż Price nie wytrzymał presji.
Drugie zwycięstwo w nocy Premier League sprawiło, że Nuke traci już tylko trzy punkty do Jonny’ego Claytona, a Price pozostaje na trzecim miejscu.
"Nie mam pojęcia, jak to zrobiłem" – powiedział Littler w rozmowie ze Sky Sports.
"Zdobyłem pierwszego lega, trochę się pobawiłem. Potem rzuciłem 180, ale Gezzy ustawił się na topsie, więc pomachałem mu na pożegnanie".
"Reszta to już historia. Byłem skończony".
"Gdy Gerwyn Price jest na topsie, zwykle nie pudłuje. Mogłem równie dobrze zejść ze sceny".
"Ale takie są darty, wszystko się może zdarzyć".
