Pierwszy raz z takiego sukcesu 56-letni Austriak cieszył się w 2018 roku w południowokoreańskim Pjongczangu, gdy zoto na dużej skoczni wywalczył Kamil Stoch. Horngacher opiekował się kadrą biało-czerwonych w latach 2016-19.
"Teraz jestem trochę wyczerpany. Napięcie było naprawdę duże" – powiedział Horngacher, a niemiecka agencja prasowa DPA wspomniała, że cieszył się z ogromnym entuzjazmem, "czego zazwyczaj się nie widuje".
"Pierwszy punkt kulminacyjny, czyli Turniej Czterech Skoczni nie wyszedł nam najlepiej, podobnie jak mistrzostwa świata w lotach. Ale teraz, na igrzyskach olimpijskich, odnieśliśmy naprawdę wielki sukces. Cieszy tym bardziej, że to najważniejsza impreza" - zaznaczył.
Horngacher, który po sezonie ma zakończyć pracę z niemiecką kadrą, łącznie w roli szkoleniowca wywalczył pięć medali olimpijskich. Poza złotem Stocha, w 2018 biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce w konkursie drużynowym, a cztery lata temu z Pekinu brązowe przywieźli Karl Geiger i niemiecki zespół.
