Eliza Rucka-Michałek na mecie w Tesero: "Nie mam siły mówić". Polka otrzyma stypendium

Eliza Rucka-Michałek na mecie w Tesero: nie mam siły mówić. Polka otrzyma stypendium
Eliza Rucka-Michałek na mecie w Tesero: nie mam siły mówić. Polka otrzyma stypendiumPhoto by ANNE-CHRISTINE POUJOULAT / AFP

Eliza Rucka-Michałek finiszowała na ósmej pozycji w debiutującej na igrzyskach olimpijskich konkurencji 50 km w narciarstwie biegowym. - Chyba jeszcze do mnie to nie dotarło. I nawet nie mam siły mówić - powiedziała na mecie w Tesero. Jej planem było zajęcie miejsca w czołowej piętnastce.

Polka znakomicie taktycznie rozegrała niedzielny bieg. Rozpoczęła na 26. miejscu, ale systematycznie odrabiała straty do wyprzedzających ją rywalek. Niezwykle interesujące było ostatnie pięć kilometrów, gdy coraz bardziej zbliżała się do grupy pościgowej, walczącej o brązowy medal.

"Mimo wszystko miałam do czołówki dużą stratę, udało mi się ją odrobić. I później już mi po prostu było ciężko, ale walczyłam do samego końca" - przyznała przed kamerą Eurosportu biegaczka MKS Istebna.

Rucka-Michałek przyznała, że nic nie zmieniłaby w swojej taktyce. Biegła cały czas swoim tempem. Po prostu "nie napalała się za dziewczynami". Ostatnie kilometry były dla niej jednak bardzo wyczerpujące i nie mogła zrobić nic więcej. Przed startem liczyła na miejsce w czołowej piętnastce.

Przyznała, że dużo zawdzięcza Aleksandrowi Wierietielnemu, Justynie Kowalczyk, a przede wszystkim swojemu mężowi, który jest jej trenerem i poświęcił jej cały rok na przygotowania. Rucka-Michałek uroniła łzy, gdy zaczęła mówić o swoich dzieciach, które w tym okresie musiały zejść na dalszy plan.

Biegaczka w igrzyskach zadebiutowała w wieku 25 lat. Wróciła na narciarskie trasy po ponad czterech latach przerwy. Wcześniej w trakcie wysiłku często mdlała. Po urodzeniu dwójki dzieci problemy ze zdrowiem się skończyły. Jak się okazało, Polka cierpiała na zespół wazowagalny, który polegał na nagłym spadku ciśnienia krwi i zwolnieniu akcji serca. Przeszła wszystkie badania lekarskie i otrzymała zgodę na uprawianie sportu.

Rucka-Michałek za ósme miejsce otrzyma stypendium z Ministerstwa Sportu i Turystyki, które pozwoli jej kontynuować dalszą karierę. 25-latka może liczyć łącznie na kwotę do 121111,20 zł. Maksymalna wartość miesięcznej gratyfikacji w tym przypadku to 6728,40 zł. Pieniądze będą wypłacane przez 18 miesięcy.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen