Ewa Swoboda po finale HMŚ w Toruniu: byłam gotowa pobiec jeszcze szybciej

Ewa Swoboda po finale HMŚ w Toruniu: byłam gotowa pobiec jeszcze szybciej
Ewa Swoboda po finale HMŚ w Toruniu: byłam gotowa pobiec jeszcze szybciejPAP/Łukasz Gągulski

Sprinterka Ewa Swoboda czuje niedosyt po starcie w halowych mistrzostwach świata w Toruniu. W finałowym biegu na 60 m zajęła szóste miejsce. - Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Byłam gotowa na to, żeby pobiec jeszcze szybciej - powiedziała lekkoatletka.

Do Swobody należy rekord kraju - 6,98. Na dystansie 60 m zdobyła trzy medale halowych mistrzostw Europy – złoty i dwa srebrne. Ponadto w 2024 roku w Glasgow została wicemistrzynią świata.

W sobotnim finale wyrównała swój najlepszy wynik w sezonie - 7,07, zatem do rekordu życiowego zabrakło jej 0,09.

"Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Byłam gotowa na to, żeby pobiec jeszcze szybciej. Jednak ostatecznie tyle mogłam dać" – oceniła Swoboda.

Złoty medal zdobyła Włoszka Zaynab Dosso. Triumfowała czasem 7,00. Druga Amerykanka Jacious Sears i trzecia Julien Alfred z Saint Lucia straciły do zwyciężczyni 0,03 sekundy.

"Zdarzały się szybsze biegi, ale to był bardzo mocny finał. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz było takie szybkie bieganie. Fajnie jest być w gronie tych najszybszych dziewczyn. Ważne, że nie przybiegłam ostatnia. Myślę, że to jest bardzo dobra baza pod to, żeby się przygotować na lato" – oświadczyła reprezentantka Polski.

Swoboda wielokrotnie startowała w toruńskiej hali w czasie mistrzostw Polski i mityngu Copernicus Cup. Tym razem wystąpiła tu w biało-czerwonych barwach.

"Każde zawody wzbudzają we mnie emocje. W każdym starcie daję z siebie 100 procent. Nie ważne, czy to są mistrzostwa Polski, czy międzynarodowa rywalizacja. Przykładam się do każdego startu na 100 procent" – zapewniła.

Polska sprinterka z trudem awansowała do finału jako "szczęśliwa przegrana". Czasem 7,08 była trzecia w ostatniej serii. Był to ósmy wynik półfinałów.

"Jak zobaczyłam, że jestem trzecia, to myślałam, że się nie udało. Sędziowie jednak mi powiedzieli, że jestem w finale i poczułam ulgę" – wspomniała.

Swoboda nie chciała zdradzić planów przygotowań do sezonu letniego.

"Teraz nie myślę już o sporcie. Mam chwilowe wakacje" – zakończyła.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen