"Są to bokserki, w których zdobyłem sześć złotych medali na ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Trondheim. We Włoszech startuję w tych samych i jak widać na razie przyniosły mi szczęście" – powiedział utytułowany zawodnik kanałowi norweskiej telewizji NRK.
Wyjaśnił, że przed olimpiadą zmienił tylko jedno. Podczas MŚ nie prał ich, aby nie zapeszyć, natomiast na igrzyska przywiózł już czyste i pierze je po każdym starcie.
"Bałem się, że proszek do prania i woda odbiorą im złotą moc, lecz jak widać tak się nie stało. Po igrzyskach oprawię moje bokserki w ramę za szkłem i sprzedam na aukcji, a cały dochód przekażę na cele charytatywne" – dodał.
29-letni Klaebo ma w dorobku już dziewięć złotych medali olimpijskich, co czyni go najbardziej utytułowanym zimowym olimpijczykiem. W sobotę wygrywając w sztafecie wyprzedził troje rodaków, którzy mają w dorobku po osiem złotych medali - biegacza Bjoerna Daehliego, biathlonistę Ole Einara Bjoerndalena i biegaczkę narciarską Marit Bjoergen.
Podczas trwających igrzysk ma szanse na jeszcze dwa medale, w środę w sprincie drużynowym i w sobotę w biegu na 50 kilometrów.
W mistrzostwach świata 15 razy stał na najwyższym podium, pięć razy zdobył Puchar Świata i odniósł 107 zwycięstw indywidualnie.
