Fibak: Wim Fissette niczego nie zmienił w grze Igi Świątek

Fibak: Wim Fissette niczego nie zmienił w grze Igi Świątek
Fibak: Wim Fissette niczego nie zmienił w grze Igi ŚwiątekPhoto by MAURICIO PAIZ / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Po 17 miesiącach współpracy Iga Świątek rozstała się z trenerem Wimem Fissette'em. Były wybitny polski tenisista, Wojciech Fibak twierdzi, że to rozstanie „wisiało na włosku” od dłuższego czasu, a Belg przez prawie półtora roku nie wprowadził żadnych zmian w grze polskiej tenisistki.

Fissette w połowie października 2024 roku rozpoczął współpracę ze Świątek, po tym jak Raszynianka po trzech latach rozstała się z Tomaszem Wiktorowskim. Belg został pierwszym zagranicznym szkoleniowcem polskiej mistrzyni. Łączono z nim wielkie nadzieje. Wskazywało na to jego CV. W przeszłości współpracował bowiem z: Simoną Halep, Wiktorią Azarenką, Angeliką Kerber czy Naomi Osaką.

"Belg miał dobry bilans z zawodniczkami, z którymi współpracował wcześniej, więc wszyscy wierzyli, że przy talencie Igi popartym pracą z tak doświadczonym trenerem, polska zawodniczka powróci do seryjnych zwycięstw. Tak się nie stało. Mimo wszystko i tak uważam, że na papierze jego bilans pracy ze Świątek jest lepszy od rzeczywistości" – uważa Fibak.

Polka za czasów współpracy z belgijskim szkoleniowcem triumfowała w trzech turniejach. Wszystkie zwycięstwa odniosła w ubiegłym roku: wielkoszlemowy Wimbledon, oraz WTA 1000 w Cincinnati i WTA 500 w Seulu. Zwłaszcza ten pierwszy triumf okrzyknięto jako efekt współpracy Polki z Belgiem.

"Nie było w tym jego zasługi" – przekonuje Fibak. "Idze bardzo dobrze ułożył się tamten turniej. Pamiętajmy, że wówczas przez dwa tygodnie w Londynie nie spadła ani jedna kropla deszczu. Korty były suche. Przypominały nawierzchnię ziemną, co było atutem Igi. Ponadto wcześniej odpadła Jelena Rybakina, z którą Polka miałaby trudną przeprawę. Wszystko Idze wówczas sprzyjało. Wykorzystała to perfekcyjnie i osiągnęła, być może, największy sukces w historii polskiego sportu. Chwała jej za to. Natomiast zasług Fissette’a bym się w tym nie doszukiwał".

Jednakowoż, zdaniem byłego mistrza tenisowego, Fissette miał bardzo trudne zadanie, bo objął współpracę ze Świątek, która wówczas była najlepszą tenisistką świata.

"Co innego jest pracować z kimś niedoświadczonym, kogo można nauczyć. Inaczej jest w przypadku pracy z kimś takim, kim była Świątek, gdy rozpoczęła współpracę z Fissette'em. Miała świetny forhend, bekhend najlepszy na świecie. Grała bardzo szybki tenis. W takiej sytuacji trudno cokolwiek zmieniać u zawodniczki. I Fissette nie zmienił niczego przez ten czas. Tomek Wiktorowski wprowadził za swej kadencji dwie zmiany w grze Igi: skrócił ruch przy serwisie oraz wyeliminował skróty. Zwłaszcza ten drugi element wpłynął pozytywnie na grę Polki. Fisette nie zmienił niczego. On pilnował swojej posady. Wiedział, że – jeśli wprowadzi zmiany, a nie pójdą za tym korzystne wyniki, to skończy się jego współpraca ze Świątek. Skończyła się teraz, ale ta decyzja od dłuższego czasu „wisiała w powietrzu”. Już po występach na Bliskim Wschodzie możne było się spodziewać rozstania. Po Indian Wells jeszcze bardziej. No a po Miami nie było wyjścia" – podkreślił Fibak.

Teraz pozostaje pytanie kto powinien Belga zastąpić.

"Na szybko nikt" – uważa Fibak. "Przecież Iga dokładnie wie, jak wygrać mecze z Jeleną Rybakiną, Aryną Sabalenką, Eliną Switoliną, Jessicą Pegulą czy jakąkolwiek inną rywalką. Sztab, z którym współpracuje ma doskonały. Na razie może się obyć bez trenera stricte tenisowego" - podsumował.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen