Przejdź do głównej treści

Gollini bohaterem osłabionej Romy, pierwszy bezbramkowy remis w Serie A!

Como Romo
Como RomoREUTERS/Jennifer Lorenzini

Po pierwszych 45 minutach nikt pewnie nie uwierzyłby, że w tym meczu nie padnie żadna bramka. I choć padło łącznie 28 strzałów, to Como nie zdołało wykorzystać czerwonej kartki Donyella Malena, remisując 0:0 z Romą. Wielka w tym zasługa Pierluigiego Golliniego, który w bramce był nie do przejścia. Po 53 meczach sezonu we Włoszech w końcu doszło do meczu bez gola.

Jeszcze kilka lat temu nikt nie powiedziałby, że starcie Como z Romą może być jednym z hitów kolejki Serie A. Tymczasem mecz otwierający niedzielę połączył debiutantów Ligi Mistrzów z pretendentami do fotela lidera w krajowych rozgrywkach.

Sprawdź szczegóły meczu Como – Roma

Choć wyznaczony na nieprzyzwoicie wczesną godzinę, mecz od początku oferował masę atrakcji dla kibiców: szybka, ofensywna gra obu stron nie pasowała do stereotypu Serie A. Po pięciu minutach Roma powinna była objąć prowadzenie, gdy Malen popisał się opanowaniem piłki, skupił obronę wokół siebie i odegrał odsłoniętemu Dybali. Ten tylko popieścił rękawice Buteza delikatnym strzałem.

Sekundy później Nico Paz doszedł do strzału na ostatnich metrach przed bramką, zatrzymany przez wychodzącego Pierluigiego Golliniego. Z kolei w 11. minucie Lorenzo Pellegrini huknął w słupek i spojrzeniem w niebo wydawał się pytać, jak to nie weszło.

Na półmetku pierwszej połowy w obronie skiksował Mancini, jednak Caqueret nie skorzystał z okazji i posłał piłkę obok słupka. W odpowiedzi Malen doszedł do wrzutki z prawej, minął nawet bramkarza, ale kąt był zbyt ostry i trafił tylko w boczną siatkę.

Zaangażowanie obu zespołów musiało się podobać i tym bardziej na ironię zakrawało, że do przerwy nie wpadło dosłownie nic. Było czego żałować na starcie drugiej części, gdy gra nie mogła złapać rytmu, a zacięła się zwłaszcza Roma. To nie był największy problem, bowiem po 53 minutach gry nieodpowiedzialne wejście nogami w rywala usunęło z boiska Donyella Malena.

W tej sytuacji Giallorossi musieli z szacunkiem traktować 0:0 i trzymać kciuki za Golliniego. Najwyraźniej działało, bo bronił dziś jak natchniony i wyrastał na bohatera meczu. W 72. minucie fantastycznie wybił rakietę Nico Paza zza pola karnego pod okienkiem swojej bramki. Gospodarzy frustrowała też wymuszona przerwa, gdy arbiter główny doznał kontuzji i wymagał zmiany.

Podmiana sędziów oznaczała znaczne przedłużenie gry i Como do samego końca naciskało, ale bez żadnego efektu. Po 53 meczach sezonu we Włoszech doszło do pierwszego bezbramkowego remisu.

Statystyki meczu Como - Roma
Statystyki meczu Como - RomaFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen