W zakończonych w poniedziałek późnym wieczorem zawodach Mietiołkina i Bieruława uzyskali łączną notę 221,75. Triumfowali po znakomitym występie Japończycy Riku Miura i Ryuichi Kihara - 231,24.
To kolejny wielki sukces reprezentantów Gruzji, aktualnych mistrzów Europy, którzy od momentu połączenia sił wiosną 2023 roku stają się coraz mocniejsi w rywalizacji par sportowych.
"Najlepszy dzień w moim życiu" – powiedziała dziennikarzom wzruszona Bieruława.
"Jestem bardzo szczęśliwa. To również niesamowity moment dla mojego kraju. Brakuje mi słów, jestem w szoku" – dodała pochodząca z Rosji łyżwiarka.
Gruzińska para walczyła o srebro z reprezentantami kilku państw. Zajęcie drugiego miejsca było możliwe m.in. dzięki uniknięciu upadku przy lądowaniu podczas wykonywania jednego z trudniejszych elementów. Brąz zdobyli prowadzący po programie krótkim Fabienne Hase i Nikita Volodin z Niemiec.
"Jestem przyzwyczajona do lądowań. Stało się, jak się stało. Wciąż mamy pole do rozwoju i poprawimy nasze wyniki" – dodała.
Mietiołkina i Bieruława przyznali, że zarządzanie swoim czasem oraz kondycją podczas występów w Mediolanie – w konkursie drużynowym i w parach – było kluczem do ich sukcesu.
Jak zadeklarowali, wykorzystają zdobyte teraz doświadczenie, gdy będą rywalizować w kolejnych igrzyskach z jeszcze większymi aspiracjami.
"Nie powiemy, czy uda nam się zdobyć złoty medal następnym razem, ale poświęcimy temu całą naszą energię" – obiecała reprezentantka Gruzji.
Polska para Julia Szczecinina i Michał Woźniak zajęła w tej konkurencji 13. miejsce.
