Już pierwsza tercja czwartkowego meczu zapowiadała kłopoty dla Carolina Hurricanes. Rozpoczęli ją od straty dwóch bramek po trafieniach Nicka Suzukiego i Fina Olivera Kapanena, jednak tym razem zdołali odrobić straty i zakończyli ją prowadzeniem 3:2 po golach Duńczyka Nikolaja Ehlersa, Fina Sebastiana Aho i Rosjanina Andrieja Swiecznikowa.
Na początku drugiej części spotkania powiększyli przewagę do 4:2 dzięki trafieniu Aleksandra Nikiszyna z Rosji, później kontrolę nad przebiegiem starcia przejęli hokeiści z Montrealu. Kolejne gole strzelili Samuel Blais, Cole Caufield, Josh Anderson, Słowak Juraj Slafkovsky i Lane Hutson. Hurricanes do końca meczu zdołali zdobyć jeszcze tylko jedną bramkę, której autorem był Aho.
Zespół z Raleigh przegrał drugie spotkanie z rzędu i piąte z ostatnich siedmiu. Ma 51 punktów i spadł na trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej. Wyprzedzili ich hokeiści Detroit Red Wings, mimo że w czwartek przegrali u siebie po dogrywce z Pittsburgh Penguins 3:4 po dogrywce, a także Tampa Bay Lightning po zwycięstwie na wyjeździe nad Los Angeles Kings 5:3.
Canadiens zajmują czwartą pozycję na Wschodzie z dorobkiem 50 punktów.
Stratę trzech bramek odrobili w czwartek hokeiści Toronto Maple Leafs, pokonując u siebie Winnipeg Jets 6:5. Na początku drugiej tercji przegrywali 1:4, ale jeszcze przed końcem mieli kontakt i tracili już tylko jednego gola. Decydująca była trzecia część meczu, którą wygrali 3:1.
Do zwycięstwa poprowadził gospodarzy Auston Matthews, który zanotował hat-tricka.
To druga z rzędu wygrana Maple Leafs i czwarta w ostatnich pięciu spotkaniach. W Konferencji Wschodniej są na 11. miejscu, mają 44 punkty. Jets notują natomiast serię ośmiu porażek. Zgromadzili 34 punkty, co daje im ostatnią, 16. pozycję na Zachodzie.
