Przejdź do głównej treści

Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów, Embacher nie do pobicia

Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów, Embacher nie do pobicia
Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów, Embacher nie do pobiciaAction Press / Shutterstock Editorial / Profimedia

Stephan Embacher przeskoczył skocznię w Lillehammer i obronił tytuł mistrza świata juniorów. Za jego plecami lądował Kacper Tomasiak, a brąz zdobył Jason Colby.

W słoneczne czwartkowe popołudnie na normalnej skoczni Lillehammer odbyły się zawody o mistrzostwo świata juniorów. Rozpoczęte z 9. belki skoki miały być pojedynkiem dwóch wielkich faworytów. Tym największym był Stephan Embacher, a po medal przyjechał też Kacper Tomasiak, jeden z czterech reprezentantów Polski w zawodach. Pozostali to Kamil Waszek, Łukasz Łukaszczyk oraz Konrad Tomasiak.

Dwóch Tomasiaków i ciasne podium przed finałem

Dwa lata młodszy od Kacpra Konrad osiągnął 93,5 metra i pewnym krokiem wszedł do serii finałowej (19. pozycja). Punktu konstrukcyjnego nie osiągnęli Łukaszczyk (82 m i 33. miejsce) oraz Waszek (84 m), choć ten drugi również zapewnił sobie udział w finale z 23. pozycji.

W toku pierwszej serii belkę obniżono na 7. stopień, co nie powstrzymało najlepszych zawodników. Podium przed serią finałową zajęło trzech zawodników, którzy osiągnęli identyczną odległość: 98 metrów! Pierwszy poszybował tyle Jason Colby. Tuż po nim zrobił to Kacper Tomasiak, tyle że w lepszym stylu i w trudniejszych warunkach. Ostatecznie jednak obu pogodził Embacher, bowiem on dodatkowo skoczył tyle z obniżonego na żądanie rozbiegu i po pierwszej serii był liderem.

Embacher odleciał stawce, Tomasiak obronił srebro

Seria finałowa rozpoczęła się z 8. belki przy wietrze dopychającym zawodników w plecy. Warunki odwróciły się przy skoku Kamila Waszka, który zdecydowanie się poprawił, skacząc 92 metry (18.). Nie tylko awansował, ale wyprzedził Konrada Tomasiaka, który stracił na pozycji w finale po próbie na 88 metry (20.).

Choć efektownie w drugiej serii skakali Trunz, Mizernych i Kapustik, to podium było bardzo mocne jeszcze przed finałem. Colby obronił brąz skokiem na 96 metrów, po czym Kacper Tomasiak – po skróceniu rozbiegu o jeden stopień – pofrunął o metr dalej.

Fantastyczny wynik nie wystarczył jednak na niesamowitego Embachera. On też skakał z 7. belki i poleciał 98,5 metra! Obronił więc złoty medal mimo świetnego występu Polaka, stając się pierwszym w historii skoczkiem z trzema kolejnymi tytułami mistrza świata juniiorów.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen