Owieczkin trafił do siatki w szóstej minucie gry, gdy stołeczna ekipa grała w podwójnej przewadze. To jego 20. gol w sezonie. Osiągnął tę granicę w 21. kolejnym sezonie w NHL.
Rosjanin w poprzednich rozgrywkach został rekordzistą wszech czasów NHL w liczbie zdobytych bramek. Poprawił wówczas dorobek legendarnego Wayne’a Gretzky’ego (894).
Nieco ponad siedem minut później wyrównał inny utytułowany gracz - Steven Stamkos. To jego 601. trafienie w tej lidze. 35-latek z aktywnych hokeistów ustępuje jedynie Owieczkinowi i Sidneyowi Crosby’emu - 649.
"Myślę, że to wielka gratka dla kibiców zobaczyć w akcji jednocześnie dwóch takich zawodników, jak Owieczkin i Stamkos. A że jeszcze obaj w tym samym spotkaniu powiększyli swoje imponujące zdobycze, to już w ogóle coś niesamowitego. Obaj łącznie uzyskali ponad 1500 goli w sezonie zasadniczym. Naprawdę niewiarygodne" - skomentował szkoleniowiec Predators Andrew Brunette.
Decydujące dla losów spotkania były pierwsze minuty trzeciej tercji, gdy w odstępie 137 sekund Cole Smith i Szwajcar Roman Josi zdobyli dwie bramki dla gospodarzy. Capitals odpowiedzieli tylko trafieniem Ethena Franka.
Do początku grudnia zespół z Waszyngtonu prezentował się bardzo dobrze, jednak z ostatnich 16 meczów przegrał 11. Z dorobkiem 52 punktów jest czwarty w Dywizji Metropolitalnej i ósmy w Konferencji Wschodniej. Ekipa z Nashville zgromadziła 46 pkt, co daje jej piątą lokatę w Dywizji Centralnej i 10. w zachodniej połówce rozgrywek.
