Od prowadzenia 2:0 spotkanie rozpoczęli Capitals po golach Dylana Strome oraz Justina Sourdifa. Jeszcze w pierwszej tercji do wyrównania doprowadzili jednak Brock Boeser i Evander Kane, a w drugiej odsłonie przewagę zapewnili gospodarzom Drew O'Connor oraz Filip Hronek.
W trzeciej tercji kontaktową bramkę dla gości na nieco ponad trzy minuty przed końcem zdobył Strome. Jego drużynie nie udało się jednak doprowadzić do dogrywki.
To ważne zwycięstwo Canucks, bowiem zakończyło na 11 serię porażek kanadyjskiej ekipy. U siebie wygrała po raz pierwszy od 6 grudnia. Wciąż jednak zajmuje ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej z dorobkiem 39 punktów, o sześć mniej od wyprzedzających ją bezpośrednio hokeistów St. Louis Blues.
Zespół z Waszyngtonu przegrał czwarty mecz z rzędu. Ma 54 punkty i plasuje się na 12. pozycji na Wschodzie.
Na czterech serię porażek zakończyli hokeiści Seattle Kraken. W środę pokonali u siebie New York Islanders 4:1.
Gole dla gospodarzy strzelili Vince Dunn, Jared McCann, Matty Beniers oraz Fin Kaapo Kakko. Jedyną bramkę dla gości zdobył Anthony Duclair.
Zespół Kraken ma 53 punkty i jest dziewiąty na Zachodzie. Islanders zgromadzili do tej pory 59 punktów, co daje im siódmą lokatę w Konferencji Wschodniej.
