To właśnie 35-letni napastnik 86 sekund przed końcem drugiej tercji, po skutecznie rozegranej akcji w przewadze liczebnej, zdobył pierwszego gola dla gospodarzy i dał sygnał do odrabiania strat.
Już w trzeciej odsłonie najpierw Jonathan Marchessault, a następnie Stamkos - ponownie w okresie gry w przewadze - zdobyli gole, które dały miejscowym remis.
Przy trafieniu na 3:3 asystował kapitan Predators Roman Josi, który rozegrał tysięczny mecz w karierze w sezonie regularnym NHL. Szwajcarski obrońca został tym samym 84. zawodnikiem, który osiągnął tę granicę w historii, ale pierwszym z zespołu z Nashville.
Gospodarze poszli za ciosem i w końcówce regulaminowego czasu przechylili szalę na swoją stronę. 73 sekundy przed ostatnią syreną po błędzie defensywy "Senatorów" strzałem z bliska drugiego hat-tricka w sezonie, a 16. w karierze skompletował Stamkos, a 46 sekund później wynik ustalił Cole Smith, który posłał krążek do opuszczonej przez golkipera bramki kanadyjskiej drużyny.
"Nie chcieliśmy przegrać trzeciego meczu z rzędu, to nic przyjemnego. Byliśmy zdeterminowani, mimo że gra długo nam się nie układała. Ten czynnik był chyba decydujący, w tym przewyższaliśmy rywali i dlatego ten powrót był możliwy" - skomentował Stamkos.
Jego zespół z dorobkiem 52 punktów jest piąty w Central Division i 11. w całej zachodniej połówce rozgrywek. Senators, którzy zgromadzili do tej pory 53 pkt, zamykają tabelę Dywizji Atlantyckiej, a na Wschodzie gorsi od nich są tylko Columbus Blues Jackets - 53 i New York Rangers - 48.
