To był pierwszy olimpijski gol Hughesa. Teraz USA awansuje do półfinału, gdzie czeka już Słowacja, która w pierwszym meczu ćwierćfinałowym rozbiła Niemcy 6:2.
W pierwszej tercji wieczornego hitu żadna z drużyn nie zdobyła bramki, mimo że oddano łącznie 21 strzałów (SWE - 11, USA - 10). USA wciąż nie straciło gola w pierwszej tercji podczas żadnego spotkania tych igrzysk.
Dopiero w drugiej tercji drużyna Stanów Zjednoczonych otworzyła wynik na 1:0, a pierwszego olimpijskiego gola zdobył Dylan Larkin, przy asystach Jacka Hughesa (3) i Quinna Hughesa (5).
Przed igrzyskami Larkin przyznał: "Prawdopodobnie przez całe życie myślałem o tym, żeby dostać się do olimpijskiej reprezentacji USA w hokeju". Teraz nie tylko w niej jest, ale przyczynił się do awansu.
W drugiej tercji Amerykanie oddali aż 20 strzałów na bramkę przy zaledwie 9 próbach Szwedów, choć nie wykorzystali drugiej przewagi po tym, jak Hampus Lindholm ze Szwecji został ukarany za zahaczenie rywala.
Jesper Bratt, jeden z czołowych zawodników Szwecji, który nie zagrał przeciwko Łotwie, pojawił się na lodzie dopiero w trzeciej tercji przeciwko USA. Szwedzi nie wykorzystali pierwszej przewagi, gdy Vincent Trocheck z USA został ukarany za zahaczenie, ale zdołali wyrównać na 1:1 na niespełna dwie minuty przed końcem, grając w przewadze i przy pustej bramce.
Ostatecznie jednak to faworyzowani Amerykanie okazali się lepsi, oddając łącznie 40 strzałów na bramkę przy 29 próbach Szwedów.
