Polka zaskoczyła swoją deklaracją. 25-letnia polska biegaczka na antenie Eurosportu przekazała ze wzruszeniem, że od rana towarzyszyły jej wielkie emocje, ponieważ był to jej ostatni indywidualny bieg na igrzyskach olimpijskich.
"Jest wiele powodów, które myślę, że tliły się już od trzech lat. Systemowe, myślę, że też moje prywatne. To nie jest decyzja, którą podjęłam z dnia na dzień, ale z taką myślą przyjechałam na te igrzyska (…). Jestem bardzo szczęśliwa, że przez tyle lat mogłam reprezentować kraj i wojsko polskie, jest to dla mnie ogromna duma" – przekazała Polka w rozmowie z Eurosportem.
Dla Marcisz występ we Włoszech to drugi udział w igrzyskach olimpijskich. Polka cztery lata temu w Pekinie zajęła 16. miejsce w biegu łączonym, 21. pozycję w starcie masowym na 30 km stylem dowolnym i 29. pozycję na 10 km stylem klasycznym.
Podczas ZIO 2026 Marcisz zajęła 37. miejsce w sprincie stylem klasycznym i 40. pozycję w biegu indywidualnym na 10 km stylem dowolnym. Zostały jej jeszcze starty drużynowe.
W 2020 roku w Oberwiesenthal Marcisz zdobyła trzy medale mistrzostw świata juniorów i była wielką nadzieją polskich biegów narciarskich. Na razie nie wiemy, czy Marcisz definitywnie kończy karierę, czy będzie startowała w najbliższych sezonach Pucharu Świata. Wiemy, że na pewno za cztery lata we Francji nie ujrzymy jej na trasach biegowych.
