Szczecinianie w 26. sekundzie meczu na Cyprze objęli prowadzenie po trafieniu Tomasza Gielo i praktycznie przejęli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Wprawdzie na niespełna dwie minuty przed końcem gospodarze po rzucie Simona Michaila na chwilę objęli prowadzenie 18:17, ale pierwsza kwarta była zwycięska dla Kinga.
Podobnie było w drugiej, kiedy przez moment prowadzili gospodarze (38:36), ale do szatni to Szczecinianie zeszli przy prowadzeniu 41:39.
Druga część meczu także odbywała się pod dyktando zespołu z Polski. Szczególnie ostatnia kwarta, w której zdesperowani gospodarze chcieli odwrócić losy meczu, ale popełniali mnóstwo błędów.
