Niewiadoma upadła na zjeździe z Cipressy, jednego z dwóch słynnych wzniesień wyścigu, ok. 25 km przed metą, a chwilę później wpadły na nią z dużą prędkością kolejne zawodniczki. Zakrwawiona Polka usiadła na szosie, pierwszej pomocy udzieliła jej Kim Le Court Pienaar z Mauritiusu.
"Moją pierwszą reakcją było zobaczyć, co się stało z Kasią, bo to nie był przyjemny widok. Zapytałam ją, czy wszystko w porządku. Zareagowała, że chyba upadła na głowę. Mam nadzieję, że nic jej nie jest" – powiedziała na mecie Le Court Pienaar.
Najbardziej w karambolu ucierpiała Debora Silvestri, którą odwieziono do szpitala.
Triumfowała Kopecky, pokonując w sprincie Szwajcarkę Noemi Ruegg i Włoszkę Eleonorę Camillę Gasparrini. Dodała kolejne zwycięstwo do swojego i tak już imponującego dorobku, na który składają się m.in. dwa tytuły mistrzyni świata, trzy zwycięstwa w wyścigu Dookoła Flandrii i wygrana w Paryż-Roubaix.
Włodarczyk finiszowała tuż za czołowymi zawodniczkami, ze stratą czterech sekund.
Trwa wyścig mężczyzn. Słynny klasyk, nazywany wiosennymi mistrzostwami świata, ma najwyższą kategorię World Tour.
