Słoweniec, który 21 marca po raz pierwszy triumfował w wyścigu Mediolan-San Remo, staje teraz przed szansą wygrania wszystkich pięciu najbardziej prestiżowych klasyków, tzw. monumentów, w tym samym roku, co byłoby bezprecedensowym osiągnięciem w historii kolarstwa.
"Oczywiście, że o tym myślę. Jestem gotowy" – zapowiedział dwukrotny mistrz świata.
W wyścigu Dookoła Flandrii Pogacar zwyciężył już dwukrotnie - w 2023 i 2025 roku.
Trzykrotnie prestiżowy wyścig z Antwerpii do Oudenaarde wygrywał van der Poel - w latach 2020, 2022 i 2024. Holender również może zapisać się w niedzielę w historii, odnosząc bezprecedensowe czwarte zwycięstwo. Po trzy triumfy mają na koncie Belgowie Achiel Buysse, Eric Leman, Johan Museeuw i Tom Boonen, Włoch Fiorenzo Magni oraz Szwajcar Fabian Cancellara.
"Wygranie wyścigu Dookoła Flandrii chociaż raz było odległym marzeniem przez długi czas. Dlatego zostać jedynym rekordzistą, byłoby największym osiągnięciem" – podkreślił van der Poel.
Po raz pierwszy we flandryjskim klasyku wystartuje Evenepoel.
"Jeśli tu jestem, to dlatego, że czuję, że mogę wygrać" - oświadczył dwukrotny mistrz olimpijski, jednocześnie wskazując Pogacara i van der Poela jako "wielkich faworytów".
Urodzony w Brabancji kolarz praktycznie nie ma doświadczenia w klasykach prowadzących po bruku, ale doskonale zna teren, ponieważ mieszka około 15 kilometrów od trasy.
"Trenowałem dwa razy w tygodniu na tych drogach podczas pandemii" – podkreślił Belg.
Dookoła Flandrii, który rozpocznie się w niedzielę o godz. 10.00, to wymagający wyścig, w którym trzeba się wykazać dynamiką, umiejętnościami technicznymi i ogromną wytrzymałością, aby pokonać 278 km i 16 podjazdów.
Na liście startowej 110. edycji słynnego wyścigu, zaliczanego do cyklu World Tour, jest czterech polskich kolarzy: Stanisław Aniołkowski (Cofidis), Kamil Gradek (Bahrain-VIctoroius), Filip Maciejuk (Movistar) i Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).
