Koniec serii zwycięstw Kostiuk. Andriejewa bezlitosna dla Ukrainki w półfinale Roland-Garros

Mirra Andriejewa
Mirra AndriejewaREUTERS/Guglielmo Mangiapane

Mirra Andriejewa (8. WTA) została pierwszą finalistką tegorocznego Roland-Garros. 19-letnia Rosjanka potwierdziła swoją świetną dyspozycję i w półfinale gładko 6:1; 6:3 pokonała Martę Kostiuk (15. WTA), która do tego meczu przystępowała z serię 17. zwycięstw z rzędu. Spotkanie trwało zaledwie godzinę i 16 minut.

Andriejewa w drodze do drugiego w karierze półfinału Roland-Garros straciła tylko seta w meczu drugiej rundy z Marina Riberą Bassols (175. WTA). Od tamtej pory żadne z tenisistek nie zdołał jej zagrozić. Pokonała kolejno Marię Bouzkovą, Jil Teichmann i Soranę Cirsteę

Marta Kostiuk miała zdecydowanie trudniejszą drogę do tego etapu wielkoszlemowego turnieju w Paryżu. Już w drugiej rundzie stoczyła trzysetową batalię z Katie Volynets, a następnie wyeliminowała m.in. czterokrotną mistrzynię Igę Świątek czy notowaną w czołowej "10" swoją rodaczkę – Elinę Svitolinę. Obie tenisistki grały ze sobą w finale turnieju WTA 1000 w Madrycie na początku maja. Wtedy w dwóch setach wygrała Kostiuk. 

Zdecydowanie lepiej w mecz weszła Rosjanka. Wprawdzie zaczęło się od wyrównanego gema przy jej podaniu, w którym broniła break pointa, ale później grała konsekwentnie i dokładniej niż Ukrainka, którą szybko przełamała i za moment prowadziła 3:0. Martę stać było na to, żeby tylko na chwilę zatrzymać rajd Andriejewej. Kostiuk ewidentnie nie radziła sobie z trudnymi warunkami na korcie i dość silnym wiatrem. Mirra to skrzętnie wykorzystywała i zamknęła pierwszą partię wynikiem 6:1 w zaledwie 34 minuty. 

Na początku drugiej partii powtórzyła się sytuacja ze startu spotkania. W pierwszym gemie Kostiuk miała break pointa, którego nie wykorzystała, a za moment było 3:0 dla Andriejewej. Marta znowu zdołała obronić podanie w czwartym gemie. Ukrainka nieco poprawiła grę, kiedy dach nad kortem centralnym zaczął się zamykać. Wygrała dwa gemy od stanu 1:4, ale to było za mało. 

Ukrainka zaczęła swoje podanie od podwójnego błędu i nie zdołała utrzymać serwisu, co oznaczało, że Andriejewa przy stanie 5:3 serwowała po zwycięstwo w meczu. Rosjanka posłała idealnie uderzenie w linię, które dało jej dwie piłki na finał. Kostiuk zagrała w aut i to oznaczało, że Mirra awansowała do pierwszego wielkoszlemowego finału w karierze. 

W drugim półfinale zmierzą się ze sobą rodaczka Andriejewej Diana Sznajder oraz Maja Chwalińska. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen