Jedyny reprezentant Polski w lidze NBA, grający w nowym klubie z numerem 4, wszedł na boisko na początku trzeciej kwarty, przebywał na parkiecie w sumie 21 minut i w tym czasie trafił cztery z sześciu rzutów za dwa punkty, a pod tablicami wywalczył siedem piłek w obronie i jedną w ataku, będąc najlepiej zbierającym graczem spotkania. Miał także dwie asysty, przechwyt, stratę oraz popełnił jeden faul. Fragment, w którym przebywał na boisku, drużyna ze stanu Oregon wygrała różnicą 11 punktów.
Najlepszymi strzelcami Trail Blazers, którzy grali osłabieni brakiem lidera Damiana Lillarda, byli Belg Toumani Camara i rezerwowy Scoot Henderson – obaj po 14 punktów.
Najwięcej dla Lions zdobyli Maxwell Lewis – 13. W zespole z Londynu wystąpili m.in. brązowy medalista poprzedniego sezonu polskiej ekstraklasy z Dzikami Warszawa Landrius Horton (5 pkt) oraz były zawodnik Legii Warszawa Mo Soluade (2).
23-letni Sochan, który karierę w NBA rozpoczął przed czterema laty w San Antonio Spurs, w drugiej części poprzednich rozgrywek został zawodnikiem New York Knicks. Z Nowojorczykami sięgnął po tytuł, ale rzadko pojawiał się na boisku. Teraz przygotowuje się do pierwszego sezonu regularnego w barwach Trail Blazers.
W pierwszym sparingu tego zespołu przeciwko Golden State Warriors w dziewięć minut zdobył 10 punktów, trafiając dwa z czterech rzutów za dwa punkty i obydwa za trzy.
Kolejne spotkanie kontrolne jego drużyna rozegra na wyjazdach z Sacramento Kings w środę i w sobotę z Golden State Warriors.
Sezon zasadniczy NBA rusza we wtorek 20 października, a Blazers zainaugurują go w nocy ze środy na czwartek spotkaniem u siebie z Phoenix Suns.
