Spotkanie w American Airlines Center w Dallas, które śledziło na trybunach prawie 20 tys. widzów, szczególnie w drugiej połowie miało zmienny charakter. Gospodarze wygrali trzecią kwartę 35:14 i uzyskali ośmiopunktową przewagę. W ostatniej odsłonie urosła ona nawet do 14 (99:85), ale końcówka należała do Lakers.
Rui Hachimura jedną z czterech swoich celnych "trójek" zapewnił im prowadzenie 108:106, które m.in. dzięki rzutom Doncicia urosło do ośmiu punktów (116:108) i mecz był rozstrzygnięty.
W ostatniej kwarcie 11 ze swoich 17 punktów uzyskał LeBron James i też miał wkład w czwarte zwycięstwo Słoweńca nad jego niedawną drużyną.
Liderem "Mavs", grającym bez kontuzjowanego Anthony’ego Davisa, który trafił do Dallas w rozliczeniu za Doncicia, był z 24 pkt Max Christie. Naji Marshall dodał 21 pkt i 11 zbiórek, ale Teksańczycy na czterech zakończyli najdłuższą w sezonie serię wygranych.
Ekipa z Los Angeles z bilansem 27-17 plasuje się na piątej pozycji w Konferencji Wschodniej. Sobotni rywale (19-27) są na 12. miejscu. W tej połówce rozgrywek i całej lidze brylują pauzujący tego dnia koszykarze Oklahoma City Thunder. Obrońcy tytułu mają w dorobku 37 zwycięstw w 46 występach w tym sezonie.
