Sochan dołączył do San Antonio Spurs latem 2022 roku, czyli spędził w klubie niecałe cztery lata. Kiedy zespół trenował Gregg Popovich, to Polak był ważną częścią zespołu i podstawowym graczem. Sytuacja zmieniała się w ostatnich miesiącach, kiedy legendarny trener przestał być głównym szkoleniowcem, a stery przejął Mitch Johnson.
Jeremy na początku tego sezonu zmagał się z kontuzją, która sprawiła, że przegapił kilka meczów i trudno było mu przedostać się do podstawowego składu, a co gorsza później nie był brany pod uwagę w trakcie rotacji, często spędzając całe mecze na ławce rezerwowych.
Polak nie zmienił składu w trakcie okna transferowego, które zamknęło się 5 lutego i droga do transferu z Spurs się zamknęła. Marząc o dalszej grze w NBA, Sochan musiał szukać jakiegoś wyjścia i padło na rozwiązanie kontraktu z klubem, który był jego pierwszym w tej lidze.
Taki ruch wiąże się ze stratami finansowymi dla Polaka, ale będzie miał większe możliwości w wyborze klubu, bo ten nie będzie musiał oddawać żadnego swojego gracza w ramach wymiany, tylko dołączyć Sochana do swojego zespołu.
Polak był w orbicie zainteresowań takich klubów jak New York Knicks, Phoenix Suns, Charlotte Hornets, Chicago Bulls czy Los Angeles Lakers. Czy trafi do któregoś z nich, czy może do innej drużyny, to okaże się w ciągu najbliższych kilku dni.
