22-letni Sochan od dłuższego czasu odgrywa marginalną rolę w ekipie z San Antonio, która w tym sezonie spisuje się dużo lepiej niż w ostatnich latach. Zwycięstwo w Salt Lake City było 31. w sezonie i już tylko trzech brakuje jej, by wyrównać osiągnięcie z poprzednich rozgrywek.
Po pierwszej remisowej kwarcie (31:31), w drugiej goście wypracowali sobie 12-punktową przewagę. W trzeciej odsłonie miejscowi nieco się zbliżyli, ale ostatnia odsłona ponownie należała do "Ostróg" i ich wygrana nie była zagrożona.
W zespole z Teksasu prym wiedli liderzy - rozgrywający De’Aaron Fox uzyskał 31 punktów, a francuski środkowy Victor Wembanyama dołożył 26 pkt, 14 zbiórek i pięć bloków.
Wśród "Jazzmanów” wyróżnił się bośniacki środkowy Jusuf Nurkić - 17 pkt, 14 asyst i 11 zbiórek. To jego trzecie tzw. triple-double w karierze, ale drugie... z rzędu. Jednocześnie został pierwszym zawodnikiem ekipy z Salt Lake City, który zaliczył takie osiągnięcie w dwóch kolejnych spotkaniach od Pete'a Maravicha w styczniu 1975 roku.
Z kolei Ace Bailey zdobywając 25 punktów ustanowił strzelecki rekord kariery.
Jazz muszą sobie radzić bez swojej gwiazdy, Lauriego Markkanena, którego czeka długa przerwa. Dotychczas podczas absencji Fina wygrali tylko jeden z 12 meczów. Łączny bilans 15 zwycięstw i 30 porażek daje im 13. miejsce na Zachodzie.
W tej konferencji, jak i w całej lidze najlepsi są Oklahoma City Thunder. Obrońcy tytułu mają w dorobku 37 wygranych i osiem przegranych. Na Wschodzie prowadzą koszykarze Detroit Pistons z bilansem 32-10.
