Poprzedni rekord wynosił dziewięć minut i został ustanowiony przez Andre Drummonda w 2022 roku.
Wemby zakończył mecz z dorobkiem 41 punktów (17-27 z gry), 16 zbiórek, 4 asyst, 3 bloków i jednego przechwytu, a Spurs pokonali Chicago Bulls 129:114, przedłużając swoją serię zwycięstw do dziewięciu spotkań.
To kolejny kamień milowy w karierze francuskiego gwiazdora, który coraz mocniej zaznacza swoją kandydaturę do tytułu MVP w tym sezonie. Jego średnie to 24,2 punktu, 11,3 zbiórki oraz najlepsze w lidze 3,1 bloku na mecz – żaden inny zawodnik nie przekracza średniej 1,8.
San Antonio jest na dobrej drodze do finałów NBA, zajmując obecnie drugie miejsce w Konferencji Zachodniej z bilansem 57-18, tracąc tylko trzy zwycięstwa do Oklahoma City Thunder, z którymi Spurs mają w tym sezonie bilans 4:1.
Od pierwszego lutego Spurs mogą pochwalić się imponującym bilansem 25:2.
"Najfajniejsze jest to, że mamy zdrową szatnię i po prostu jesteśmy szczęśliwi jako zespół, bo świetnie się dogadujemy zarówno na boisku, jak i poza nim" – powiedział Wembanyama po meczu. "Po prostu cieszymy się tą przygodą."
