Śląsk Wrocław górą w koszykarskich derbach, lider w zasięgu

Śląsk Wrocław górą w koszykarskich derbach, lider w zasięgu
Śląsk Wrocław górą w koszykarskich derbach, lider w zasięguArena Akcji / Sipa USA / Profimedia

Po pewnej wygranej w derbach Dolnego Śląska z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych 100:75 trener Śląska Wrocław Ainars Bagatskis nie był do końca zadowolony ze swojego zespołu. "To nie był nasz perfekcyjny mecz. Na niektóre błędy nie mam wytłumaczenia" – powiedział.

Koszykarskie derby Dolnego Śląska nie przyniosły oczekiwanych emocji. Górnik potrafił nawiązać walkę z gospodarzami praktycznie tylko momentami. Emocje zakończyły się już w trzeciej kwarcie, kiedy przyjezdni przez blisko siedem minut zdobyli tylko cztery punkty i Śląsk odskoczył na 78:50, by ostatecznie zwyciężyć 100:75.

Pomimo wysokiego i pewnego zwycięstwa trener wrocławskiego zespołu Bagatskis nie był do końca zadowolony z postawy swojej ekipy.

"To nie był nasz perfekcyjny mecz. Popełnialiśmy dzisiaj błędy, na które nie mam wytłumaczenia. Zagraliśmy jednak z dużą energią, zaangażowaniem i mocno fizycznie. W profesjonalnej koszykówce właśnie trzeba grać z taka energię, jeżeli chce się wygrywać. Mieliśmy właściwie cały czas mecz pod kontrolą właśnie dzięki tej energii i zaangażowaniu" – ocenił spotkanie Łotysz.

Jakub Nizioł spotkanie podsumował jednym krótkim wyliczeniem. "Wygraliśmy zbiórkę, mieliśmy więcej asyst, straty były na podobnym poziomie i mieliśmy Kubę Urbaniaka" – powiedział kapitan Śląska Wrocław.

Urbaniak we wtorek zanotował double double. Zdobył 11 punktów, a do tego dołożył 12 zbiórek. Najskuteczniejszym zawodnikiem Wojskowych był natomiast Nizioł, który uzbierał 18 punktów.

Drużynowo Śląsk był lepszy od Górnika w każdym elemencie. Wrocławianie mieli lepszą skuteczność rzutów z gry, ale przede wszystkim wygrali walkę na tablicach, gdzie zanotowali 50 zbiórek przy 28 Górnika.

W zupełnie odmiennym nastroju był na konferencji pomeczowej trener gości Andrzej Adamek. "Nie zasłużyliśmy nie tylko na wygraną, ale nawet na to, aby być równorzędnym partnerem w tym spotkaniu. Tu nie ma co więcej komentować. Walka na tablicach była podstawowym założeniem przed meczem i spodziewaliśmy się, że odegra kluczową rolę. Ale przede wszystkim bardzo widoczny był brak energii w poczynaniach mojego zespołu. Wychodzi to, że większość tych zawodników była nie tak dawano kontuzjowana i są teraz pod formą" – przyznał opiekun gości.

Po tym spotkaniu Śląsk w tabeli jest trzeci i ma jeden punkt straty do prowadzącego Kinga Szczecin, ale też jedno spotkanie mniej rozegrane. Górnik zajmuje dziewiąte miejsce.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen