W pierwszej serii konkursu Kacper Tomasiak skoczył 128,5 m, a w drugiej wylądował trzy metry dalej. Początkowo był 15., lecz po dyskwalifikacji Słoweńca Timiego Zajca przesunął się na 14. lokatę.
"Szczególnie Kacper pokazał dobre skoki, choć pierwszy raz wystąpił w Oberstdorfie. Początkowo nie mógł wyczuć rozbiegu tej skoczni. Dziś jednak pokazał dwie dobre próby, szczególnie w pierwszej serii, gdy były trudne warunki" - ocenił Maciusiak podczas wywiadu dla Eurosportu.
18-letni Tomasiak debiutował w Turnieju Czterech Skoczni.
"Moje dzisiejsze skoki były zdecydowanie lepsze niż w niedzielę. W kwalifikacjach nie wszystko zagrało, ale ponownie zacząłem czerpać radość. Jeśli skok jest dobry, to obojętnie, czy wygra się w parze, bo można też awansować jako szczęśliwy przegrany, więc aż tak bardzo się nie przejmowałem" - oświadczył Tomasiak.
Stoch uzyskał 131 m i 131,5 m, plasując się na 17. pozycji.
"Dwa raz przekroczyłem 130 metrów w tak ważnych zawodach. To powód do zadowolenia, choć nie mam jeszcze pewności, która towarzyszyła mi, gdy byłem w lepszej formie" - skomentował Stoch.
"Cieszy również występ Kamila. Nie miał szczęścia do warunków. Powrócił po trudniejszym okresie" - dodał Maciusiak.
Paweł Wąsek zajął 28. miejsce. Do drugiej serii nie awansowali natomiast 33. Maciej Kot i 36. Piotr Żyła.
"W Oberstdorfie często nam nie szło, choćby w zeszłym sezonie, a tym razem mieliśmy trzech zawodników w drugiej serii. Paweł wciąż szuka odpowiedniego czucia. Teraz jedziemy do Garmisch i myślę, że będzie tam trochę łatwiej" - przewiduje trener polskiej kadry.
W poniedziałek triumfował Słoweniec Domen Prevc. Na podium stanęli też Austriak Daniel Tschofenig i Niemiec Felix Hoffmann.
Drugi konkurs Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się w niemieckim Garmisch-Partenkirchen (1 stycznia), trzeci - już w Austrii - w Innsbrucku (4 stycznia), a czwarty - w Bischofshofen (6 stycznia).
