Malinin prowadził od początku do końca, wygrywając z przewagą 22,73 punktu nad japońskim rywalem Yumą Kagiyamą. Brązowy medal po programie dowolnym wywalczył kolejny Japończyk, Shun Sato.
"To już koniec. Udało się" - powiedział wzruszony Malinin po swoim występie w Pradze. "Moim celem było ukończyć program dowolny w jednym kawałku i to się zdecydowanie udało. Było naprawdę niesamowicie. Cieszyłem się każdą chwilą i bardzo się cieszę, że tu jestem".
Mistrzostwa świata w czeskiej stolicy odbywają się zaledwie miesiąc po igrzyskach olimpijskich, gdzie Malinin był zdecydowanym faworytem. Niepokonany od ponad dwóch lat gwiazdor łyżwiarstwa prowadził po programie krótkim, ale w programie dowolnym nie wytrzymał presji i po serii błędów ostatecznie zajął ósme miejsce.
Złoty medal olimpijski zdobył Kazach Michaił Szajdorow, wyprzedzając Kagiyamę i Sato, którzy sięgnęli odpowiednio po srebro i brąz. Szajdorow nie wystartował w mistrzostwach świata.
W swoim pierwszym starcie po igrzyskach Malinin przystępował do finału programu dowolnego z przewagą 9,44 punktu, wywalczoną w czwartkowym programie krótkim. W sobotę Malinin był ostrożniejszy niż podczas igrzysk olimpijskich i uprościł technicznie swój układ, zamieniając m.in. swój popisowy poczwórny Axel na potrójnego Axla.
Ograniczył też liczbę skoków poczwórnych z siedmiu do pięciu, ale mimo to w imponującym stylu wrócił po olimpijskiej klęsce, zdobywając 218,11 pkt za program dowolny i 329,40 w sumie.
21-letni Malinin został pierwszym łyżwiarzem od czasów Nathana Chena (2018-2021), który sięgnął po trzy tytuły mistrza świata z rzędu.
"Czułem wsparcie i presję"
22-letni Kagiyama awansował z szóstego miejsca po programie krótkim i zdobył swój piąty medal mistrzostw świata, w tym czwarte srebro, z dorobkiem 306,67 punktu. Jego rówieśnik Sato po raz pierwszy stanął na podium mistrzostw świata, awansując z czwartego miejsca po tym, jak Francuz Adam Siao Him Fa spadł z drugiego na piąte po upadku podczas swojego występu.
"Naprawdę czułem wsparcie i presję, bardzo dziękuję, to było bardzo trudne i wymagające, ale dzięki wam udało mi się przez to przejść" - powiedział Malinin po długiej owacji od publiczności, która wciąż go wspiera mimo olimpijskiego rozczarowania.
"W tym sporcie dzieje się bardzo dużo i oczywiście nic nie byłoby możliwe bez was wszystkich – dla wszystkich łyżwiarzy wasze wsparcie, motywacja, miłość i troska są nieocenione; potrzeba naprawdę wiele pomocy, by znaleźć się w tym miejscu, w którym jesteśmy dziś".
