"Odcięło mnie. 'Odcinka' totalna na ostatniej rundzie. Ale jestem zadowolony z otwarcia, najlepszego w sezonie, nawet chyba w życiu. Pierwsza runda, ta 'sześćsetka', bardzo dobra, jedna z szybszych na zawodach. Myślę, że to jest dobra wróżba na nadchodzące 500 m. Zresztą, na tym dystansie też dużo lepiej się czuję niż na 1000 w ostatnich miesiącach" – zaznaczył Kania.
Przyznał, że na tym dłuższym dystansie w środę nieco eksperymentował.
"Chciałem pobiec pierwsze 600 m naprawdę mocno i zobaczyć, co się stanie. Nie dowiozłem tego, ale z początku jestem zadowolony. Później nogi nie współpracowały z tym, co chciałem zrobić. Jeszcze ten duży łuk na koniec, jak jestem bardzo zmęczony, nie pomaga" – tłumaczył.
Kania uczestniczy w igrzyskach po raz drugi. Olimpijski debiut miał przed czterema laty w Pekinie.
