Żodzik miał problemy na wysokości 1,88, którą pokonała za trzecim razem. Później w pierwszym skoku zaliczyła 1,91, a przy drugim podejściu pokonała 1,94. Konkurs wygrała Amerykanka Charity Hufnagel, która zaliczyła 1,96.
Attaoui w biegu na 1000 m walczył o pobicie rekordu świata (2.14,20), ale zdołał poprawić rekord kontynentu na 2.14,53. To również najlepszy w tym roku czas na świecie. Szósty Mateusz Borkowski ustanowił rekord życiowy – 2.18,19, podobnie jak ósmy Patryk Sieradzki – 2.21,40. Filip Ostrowski był "zającem".
Borkowski na 1000 m w hali uzyskał drugi wynik w historii polskiej lekkoatletyki. Halowym rekordzistą kraju jest Marcin Lewandowski – 2.17,67.
Konrad Bukowiecki wynikiem 20,28 zajął szóste miejsce w konkursie pchnięcia kulą. Wygrał Amerykanin Jordan Geist, który wyrównał najlepszy w tym sezonie rezultat na świecie – 22,04. Drugie miejsce zajął Jamajczyk Rajindra Campbell – 21,94, a trzeci był Roger Steen z USA – 21,88.
Kamil Herzyk czasem 7.58,66 uplasował się na dziewiątej pozycji w biegu na 3000 m. Triumfował Tshepo Tshite z RPA – 7.39,11.
Aleksandra Płocińska uzyskując czas 4.14,27 zajęła 11. miejsce w biegu na 1500 m, w którym tempo nadawała Martyna Krawczyńska. Zwyciężyła Etiopka Birke Haylom – 4.02,37, przed Włoszką Nadią Battocletti – 4.03,59.
Jakub Szymański stracił prowadzenie w europejskich tabelach biegu na 60 m przez płotki (7,48), gdyż Enrique Llopis poprawił w Madrycie rekord Hiszpanii – 7,45. Natomiast Holenderka Lieke Klaver przebiegła 400 m w 51,26 i utrzymała prowadzenie na światowej liście.
Kolejny mityng rangi World Indoor Tour Gold odbędzie się w niedzielę w Karlsruhe. Halowy cykl zakończy się 22 lutego zawodami ORLEN Copernicus Cup w Toruniu.
