Medalowe szaleństwo we Włoszech, samolotowymi akrobacjami uczczono złoto Federiki Brignone

Medalowe szaleństwo we Włoszech, samolotowe akrobacje uczciły złoto Federiki Brignone
Medalowe szaleństwo we Włoszech, samolotowe akrobacje uczciły złoto Federiki BrignoneREUTERS

Samoloty zespołu akrobacyjnego Frecce Tricolori przeleciały w czwartek nad Dolomitami, by uczcić olimpijskie złoto, jaki zdobyła w narciarskim supergigancie Federica Brignone w supergigancie. Zawody w Cortinie d'Ampezzo oglądał prezydent Sergio Mattarella. W kraju trwa medalowe szaleństwo.

Maszyny włoskiego lotnictwa, których piloci słyną na całym świecie z widowiskowych akrobacji, podrywane są tylko z wyjątkowych okazji i największych świąt państwowych. Tym razem na niebie nad sercem Dolomitów uświetniły triumf Brignone oraz obecność prezydenta.

Jej sukces ma szczególne znaczenie, bo zdobyła go 315 dni po poważnej kontuzji - podkreślają zgodnie media.

"To marzenie stało się prawdą" - zaznaczyła "La Gazzetta dello Sport". Dziennik dodał, że "Fede", jak jest nazywana, jechała perfekcyjnie, jakby nie musiała stawić czoła najtrudniejszej próbie w karierze.

Prosto z trybuny rozentuzjazmowany 84-letni prezydent Sergio Mattarella z córką Laurą udał się do wioski olimpijskiej w Cortinie d’Ampezzo, gdzie zjedli obiad z włoskimi sportowcami. Byli wśród nich inni medaliści igrzysk.

Z każdym medalem zdobytym przez reprezentację gospodarzy rośnie euforia w całym kraju.

W wypowiedziach dla włoskich mediów niektórzy kibice przyznają, że powoli tracą już rachubę, ile medali mają na koncie "Azzurri", bo kolejne zdobywają w zawrotnym tempie.

"Czego chcieć więcej? Jesteśmy mocni, jesteśmy Włochami i wygrywamy" - tak pasmo sukcesów na igrzyskach podsumował prezes włoskiego Komitetu Olimpijskiego Luciano Buonfiglio w wypowiedzi dla telewizji RAI.

Podkreślił, że olimpijczycy startujący w igrzyskach w swojej ojczyźnie znajdują się pod ogromną presją.

"Aby odizolować się od niej, trzeba być fenomenalnym, a my mamy właśnie wielu takich zawodników" - dodał Buonfiglio i zapewnił, że jeszcze nikt nie zmęczył się zwycięstwami.

W czwartek, po triumfie Brignone, Włochy znalazły się na drugim miejscu klasyfikacji medalowej; mają już ich 14, w tym pięć złotych.

"Ale nie przywiązujmy się tej liczby, ona ciągle rośnie" - zażartował jeden z włoskich sprawozdawców.

"Andiamo avanti (idziemy naprzód)" - dodał.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen