Gladiator
Piotr Wawrzyniak to jeden z najlepszych zawodników OKTAGONU. Przez lata zdobył reputację wśród fanów jako wytrzymały zawodnik, który zawsze zapewnia atrakcyjne walki. Aktualny #91 wagi średniej na świecie zajmuje obecnie #5 miejsce w rankingu wagi średniej i chce udowodnić w Szczecinie, że nadal ma aspiracje do tytułu.
"Pitrek" znany jest z agresywnego stylu i granatów w rękach, które regularnie podnoszą kibiców z miejsc. W klatce nie zna litości. Do dziś jest jedynym człowiekiem, który był w stanie wykończyć przez TKO Vlasto Čepę.
Ostatnie siedem walk polskiego boksera toczyły się albo o tytuł, albo w ramach piramidy Tipsport Gamechanger. Po ciężkich bojach z najlepszymi zawodnikami w Europie, misja Wawrzyniaka jest jasna - dominujące zwycięstwo, które nie pozostawi nikomu wątpliwości, że zasługuje na kolejny tytuł.
Piotr wie, że w Szczecinie będzie pod ogromną presją i to właśnie w takich momentach może dać z siebie wszystko. Fakt, że nikt nigdy nie skończył go przez KO/TKO jest świadectwem jego wytrzymałości, a walczył z takimi zawodnikami jak Patrik Kincl, Vlasto Cepo czy Marek Mazuch. Czy Mateusz Janur przełamie tę statystykę?
Nowa twarz na scenie
Do żółto-czarnej klatki wchodzi człowiek, który zdecydowanie nie zamierza grać drugich skrzypiec. Mateusz Janur, mistrz polskiej organizacji FEN, wnosi do OKTAGONU reputację groźnego finishera. Z rekordem 11-4 i dziewięcioma zwycięstwami przed czasem jest zagrożeniem dla każdego.
34-letni weteran jest na fali pewności siebie - dwie ostatnie walki o tytuł kończył bezkompromisowo przez gilotynę. To właśnie jego umiejętność znalezienia skończenia w każdej sytuacji czyni go niezwykle niebezpiecznym przeciwnikiem. Choć czeka go bardzo trudny debiut z Wawrzyniakiem i "powitanie" na najwyższym poziomie, Janur jest gotowy pokazać, że jego miejsce jest wśród europejskiej elity.
