Mircea Lucescu w śpiączce farmakologicznej. Mihai Stoichiță: "Nie reaguje na nic!"

Mircea Lucescu i Mihai Stoichiță
Mircea Lucescu i Mihai StoichițăAlex Nicodim/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Mihai Stoichiță dotarł do Szpitala Uniwersyteckiego w Bukareszcie, gdzie Mircea Lucescu przebywa na oddziale intensywnej terapii. Dyrektor techniczny Rumuńskiej Federacji Piłkarskiej uzyskał zgodę lekarzy na krótką wizytę i potwierdził, że szkoleniowiec znajduje się w śpiączce farmakologicznej.

Przedstawiciel FRF przekazał krótką informację na temat sytuacji na oddziale intensywnej terapii, podkreślając, że nie było żadnego kontaktu z Mirceą Lucescu.

"Nie mogę przekazać żadnych wieści, spędziłem z nim pięć minut. Nie reaguje na nic. Miejmy nadzieję, że będzie dobrze, oby Bóg pomógł. Nie może mówić, jest w stanie (red. śpiączki) farmakologicznej, żeby mu pomóc. Nie wiem, jak to nazwać, nie znam się na tym. Popatrzyłem na niego i tyle, nic więcej. Nie mogę udzielić żadnej wypowiedzi, bo pewnie powiedziałbym coś głupiego".

"Oby Bóg dał mu jeszcze dni, to najważniejsze. Bez względu na to, kim jest człowiek, boli, gdy coś mu się dzieje, a tym bardziej, gdy miałeś z nim relacje. Wiesz, byliśmy zarówno rywalami, jak i przyjaciółmi. Nie mogę być ani pesymistą, ani optymistą. Nie jestem lekarzem".

"Nic mu nie powiedziałem... Po prostu go dotknąłem i tyle. Nie rozmawiałem z Răzvanem. Gdy dowiedziałem się o tej sytuacji, od razu przyjechałem. Był podłączony do aparatury, opieka była wyjątkowa. Ktoś cały czas czuwał. Nie rozmawiałem z żadnym lekarzem. Zaprowadził mnie tam asystent, ubrali mnie w specjalny strój i wprowadzili".

"Oby Bóg sprawił, że będzie dobrze, żeby żył. Do środka może wejść tylko jedna osoba, to normalne. Teraz poinformuję (red. Răzvana Burleanu), powiem mu, cały czas byłem z nim w kontakcie, on też się martwi. Nadzieja umiera ostatnia" – powiedział Mihai Stoichiță.

Stały nadzór na oddziale intensywnej terapii

Stoichiță podkreślił, że Mircea Lucescu jest podłączony do aparatury i nieustannie monitorowany przez personel medyczny. Dostęp do oddziału jest ściśle ograniczony, a jego wizyta była krótka, zgodnie z procedurami.

Dyrektor techniczny FRF wyjaśnił, że nie rozmawiał z lekarzami i że wszelkie informacje o stanie zdrowia będą przekazywane wyłącznie przez personel medyczny.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen