Artykuł zawiera linki afiliacyjne do reklamodawców. Analizy są własne. Hazard może uzależniać. 18+
Ostatnie starcie Motor Lublin – Legia Warszawa miało kompletnie nieoczekiwany przebieg. Chyba tylko najbardziej optymistyczni kibice gospodarzy mogli w ogóle dopuszczać myśl, że zakończy się ono pogromem 3:0. Była to pierwsza wygrana Motoru z Legią od 36 lat.
Już po pierwszej połowie i golach Karola Czubaka i Fabio Ronaldo gospodarze prowadzili dwiema bramkami. Podskórnie można było jednak czuć, że Legia za moment się obudzi, że podejmie walkę. Zdobędzie bramkę kontaktową i ruszy do odrabiania strat, walcząc do ostatniej sekundy. Do tego przecież przyzwyczaiła nas drużyna Marka Papszuna. Tymczasem minuty upływały, a jedyny uzanany gol, który padł w drugiej części, zamiast dać Legii nadzieję, to ostatecznie ją dobił. W doliczonym czasie kropkę nad "i" postawił Mbaye Ndiaye, trafiając na 3:0.
Nie było jednak tak, że Legia biernie się przyglądała. Też miała swoje okazje. Ba, oddała nawet więcej strzałów niż gospodarze, ale jak zwykle zabrakło finalizacji. Nie trafili ani Łukasz Zjawiński, ani Rafał Adamski, ani Mileta Rajović. Ten ostatni wszedł na boisko z ławki i niewykluczone, że był to jego ostatni mecz w koszulce klubu ze stolicy. Dziś jest już piłkarzem Midtjylland, do którego przeniósł się na wypożyczenie z opcją kupna. W mediach słychać, że jego miejsce w ataku ma zająć Bohdan Wjunnyk z Lechii Gdańsk.
Legia dostaje więc błyskawiczną okazję do rewanżu. Ten sam rywal, ten sam stadion. W sobotę przekonamy się, czy inne podejście. Ekstraklasa jest jednak uniwersum, w którym to Legia może patrzeć na Motor z góry. Trzy wygrane i trzy remisy nie powalają na kolana, i już nie wystarczą, żeby na ten moment przewodzić stawce, bo w czwartek po zwycięstwie z Jagiellonią, wyprzedził ją Lech Poznań, który ma na dodatek rozegrany mecz mniej.
Motor jest na drugim biegunie. Z sześciu spotkań wygrał zaledwie jedno, a pięć punktów daje Lublinianom pierwsze bezpieczne miejsce, tuż nad strefą spadkową, co raczej nie jest powodem do chwały.
Czy wysoka wygrana z Legią w Pucharze Polski okaże się punktem zwrotnym w całym sezonie Motoru? A może był to tylko błysk, po którym w drugim meczu, już w Ekstraklasie, nie będzie nawet powidoku? Spróbujmy dokonać niemożliwego i przewidzieć, co wydarzy się tym razem. Oto trzy nasze typy na mecz Motor – Legia.
Typy na mecz Motor Lublin – Legia Warszawa
Legia Warszawa powyżej 4,5 celnego strzału – 1.59 (Superbet)
Karol Czubak odda celny strzał – 1.48 (Superbet)
Poniżej 2,5 gola w meczu – 2.16 (Fortuna)
Kursy z Superbet i Fortuny. Aktualne w momencie publikacji. Mogą ulec zmianie.
Legia ponownie będzie regularnie zagrażać bramce Motoru?
Rezultat ostatniego meczu Motor – Legia może sugerować, że goście zamienili się w biernych statystów. Nic bardziej mylnego. Legioniści oddali dziesięć strzałów, z czego sześć zmierzało w światło bramki. Tylko nieskuteczność napastników oraz dobra postawa bramkarza Gaspera Tratnika sprawiły, że Legia nie strzeliła choćby jednego gola.
Nasz pierwszy typ nie wyklucza identycznego rozwiązania. Przewidujemy, że goście będą próbować. Tym bardziej po lawinie krytyki, jaka spadła na nich po ostatniej porażce. Legia jest drużyną, która do tej pory oddaje najwięcej strzałów w Ekstraklasie. Nikt nie próbował częściej niż podopieczni Marka Papszuna – aż 109 razy.
Plusem tego typu jest to, że wynik nie gra roli. Jedyne, czego potrzebujemy, to celne próby Legii. Nawet te, które nie wylądowały w siatce.
Typ: Legia Warszawa powyżej 4,5 celnego strzału – 1.59 (Superbet)
Wyjaśnienie zakładu: Typ zostanie rozliczony jako wygrany, jeśli zawodnicy Legii Warszawa oddadzą przynajmniej pięć celnych strzałów.
Czubak ponownie zagrozi bramce Legii?
Na drugi ogień leci Karol Czubak, czyli człowiek, który kilka dni temu otwierającym golem rozpoczął rozkład defensywy Legii na czynniki pierwsze. Kapitan Motoru już przez kolejny sezon jest jego zdecydowanie najgroźniejszą bronią. Wystarczy spojrzeć w statystyki i zauważyć, że jego trzy trafienia to połowa dorobku całego klubu.
W pięciu z sześciu rozegranych w Ekstraklasie spotkań przynajmniej raz trafiał w bramkę rywali. Tym razem nie oczekujemy od niego kolejnego gola. Wystarczy jedno celne trafienie, które równie dobrze może paść przy prowadzeniu gości z Warszawy. Czubak jest piłkarzem, którego piłka szuka w polu karnym. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której choć raz nie zmusza bramkarza do wysiłku.
Typ: Karol Czubak odda celny strzał – 1.48 (Superbet)
Wyjaśnienie zakładu: Typ zostanie zaliczony, jeśli Karol Czubak odda przynajmniej jeden celny strzał na bramkę Legii.
Ligowy rewanż bez kolejnej kanonady?
Na koniec naszym zdaniem najciekawsza, ale i najbardziej ryzykowna opcja. Naszym zdaniem limit goli w tej rywalizacji został niemal wyczerpany. Stawiamy, że dwa trafienia w meczu Motor – Legia to maksimum. Dlaczego?
Chociażby dlatego, że typ ten wszedłby w trzech ostatnich ligowych meczach Motoru, w tym dwóch na własnym stadionie. Dokładnie tak samo było podczas wszystkich trzech wyjazdów klubu ze stolicy. Wydaje nam się, że trener Marek Papszun na pewno nie będzie chciał dopuścić do powtórki z wtorku. Możemy spodziewać się większej ostrożności oraz lepszego zabezpieczenia przed kontratakami Motoru. Limit indywidualnych błędów i baboli został wykorzystany.
Wyniki 0:1, 1:1 czy 0:2 wydają się całkowicie realistyczne. Każdy z nich zapewni nam wygraną, niezależnie od tego, kto ostatecznie sięgnie po punkty. A kurs 2.16 zachęca do podjęcia ryzyka.
Typ: Poniżej 2,5 gola w meczu – 2.16 (Fortuna)
Wyjaśnienie zakładu: Typ zostanie zaliczony jako wygrany, jeśli w meczu padną co najwyżej dwie bramki.
Kursy na mecz Motor Lublin – Legia Warszawa
Motor Lublin wygra – 3.75 (STS)
Legia Warszawa wygra – 1.98 (STS)
Kursy z STS. Aktualne w momencie publikacji. Mogą ulec zmianie.
Zakłady na Ekstraklasę
Ekstraklasa to najwyższa klasa rozgrywkowa w Polsce. Na Flashscore znajdziesz typy, kursy, bonusy i najlepsze oferty legalnych bukmacherów na mecze Ekstraklasy.
Typy i kursy | Bonusy bukmacherskie | Najlepsi bukmacherzy piłkarscy | Poradniki bukmacherskie | Gdzie oglądać Ekstraklasę
