Siedem lat czekały polskie siatkarki na awans do strefy medalowej najważniejszych imprez w sezonie. Polki świetnie radziły sobie w tym czasie w Lidze Narodów – trzy brązowe medale z rzędu w latach 2022-2025 – ale zawsze brakowało im czegoś w ćwierćfinałach. Odpadły na tym etapie na IO (2024), MŚ (2022, 2025) i na ME (2021, 2023). Na obu ostatnich mistrzostwach Europy w 1/4 finału przegrywały z Turczynkami. Ostatni raz w strefie medalowej mistrzostw Europy grały w 2019 roku, wtedy uległy w półfinale... Turczynkom, a w meczu o brąz Włoszkom. Ostatni medal zdobyły w 2009 roku – brąz podczas zawodów rozgrywanych w Polsce.
Znakomity pierwszy set dla Polek!
Polki na samym początku meczu wyglądały bardzo nerwowo i po bloku na Julicie Piaseckiej przegrywały 1:4, ale kiedy ta zawodniczka chwilę później weszła w pole serwisowe, to biało-czerwone zanotowały świetną serię i wyszły na prowadzenie 6:4. Biało-czerwone zablokowały Indy Baijens i przy stanie 11:7 czas wziął Felix Koslowski.
Podopieczne Stefano Lavariniego w następnych akcjach pilnowały przewagi i po ataku Mai Koput oraz skutecznym bloku Stysiak było 15:10 i znowu grę przerwał Koslowski. Polki znakomicie wyglądały w bloku, ale też i w ataku. Po świetnym uderzeniu Moniki Lampkowskiej było już sześć punktów różnicy (18:12). Lampkowska dorzuciła asa serwisowego (22:14). Szczurowska, która weszła za Stysiak, najpierw skutecznie zaatakowała, a za moment wykonała punktowy blok i były piłki setowe (24:15). Partia zakończyła się wynikiem 25:16 po ataku Piaseckiej.
Waleczne Holenderki wykorzystały przestój Polek w końcówce seta
Wenerska posłała asa na 2:0, ale za moment zagrała w siatkę i nie oglądaliśmy dłuższej serii. Początek był bardzo wyrównany, po uderzeniu Lampkowskiej było 6:5, ale kiedy zablokowana została Stysiak, to asa dołożyła Baijens i było 6:8. Biało-czerwone wróciły na prowadzenie po ataku Stysiak (11:10). Przy stanie 12:10 oglądaliśmy długą wymianę, a po niej wideoweryfikację, która została przegrana przez Polskę, co oznaczało, że Lavarini nie miał już możliwości sprawdzenia w tej partii, a za moment rywalki były z przodu (12:13) i grę przerwał selekcjoner Polek. Holenderki ofiarnie i długo się broniły, ale ostatecznie przegrały akcję po uderzeniu Stysiak i był remis 14:14.
Kok zagrała dobrze w ataku i było 15:17, ale po uderzeniu Piaseckiej był remis (17:17). Holenderki grały zdecydowanie lepiej niż w pierwszej partii, świetnie broniły i po dwóch błędach z rzędu Piaseckiej przegrywały 18:21, za moment nie poradziły sobie w obronie i Stefano Lavarini przerwał grę. W końcu zadziałała "polska ściana", a skutecznym blokiem popisała się Koput, atak skończyła Stysiak i przy stanie 20:22 czas wziął Koslowski. Rywalki były wyraźnie "nakręcone", Kok uderzyła skutecznie, co dało piłki setowe (24:20). Wykorzystały pierwszą i doprowadziły do remisu.
Biało-czerwone bliżej zwycięstwa po trzech partiach
Po przerwie biało-czerwone na początku zagrały świetnie i po bloku Koput prowadziły 3:0, ale szybko różnica została zniwelowana, kiedy asa posłała Stuut (4:4). Polki ponownie odskoczyły na trzy punkty po uderzeniu Piaseckiej z drugiej linii (8:5) i Koslowski wziął czas, na którym przekazał, że "Polki dziś nic specjalnego nie grają", a biało-czerwone robiły swoje i po ataku Piaseckiej prowadziły oraz bloku Koput było 13:8. Wtedy znowu selekcjoner rywalek poprosił o przerwę.
Polki, po małym przestoju, wróciły do pięciu punktów przewagi po bloku Jurczyk (17:12). Przy stanie 18:14 mieliśmy zmiany w polskim składzie, na plac gry weszły Grabka, Szczurowska i Damaske, a ta ostania zdobyła punkt na 19:15, a Szczurowska dołożyła atak na 20:15, co przybliżyło biało-czerwone do zwycięstwa w secie. Piasecka "zerwała" atak, zrobiło się 22:19 i w tym momencie grę przerwał Lavarini. Kapitalny blok Damaske dał piłki setowe (24:20). Paulina powtórzyła to samo w kolejnej akcji i Polki były krok od półfinału mistrzostw Europy.
Zmiany Lavariniego w końcówce zagrały perfekcynie, Polki w półfinale ME
Lavarini zdecydował, że Damske pozostała na placu gry w czwartym secie kosztem Moniki Lampkowskiej. Źle zaczęła się ta odsłona, bo po ataku Dambrink było 1:3, Polki wygrały długą akcję, w której kluczowa była Piasecka. Najpierw rewelacyjnie wybroniła piłkę, a później wykończyła akcję i było 5:5, a kiedy asa dołożyła Damaske, to biało-czerwone prowadziły. Po dwóch punktach z rzędu zdobytych przez Koput (9:7), czas wziął Koslowski. Niestety dla Polek uderznie Dambrink zahaczyło linię i Holenderki prowadziły (10:11), ale po błędzie rywalek wróciły na punkt przewagi (12:11).
Blok Jurczyk-Piasecka dał Polkom przewagę (15:13). Baijens pomyliła się w ataku, co dało już trzy punkty różnicy (17:14). Niestety po bloku na Piaseckiej był remis (17:17) i czas wziął Lavarini. Szczurowska weszła za Stysiak, a po kolejnym bloku na Piaseckiej było 17:19. Julitę za moment zastąpiła Martyna Czyrniańska. Holenderki grały świetnie w obronie i po kontrze Jansen miały zapas trzech punktów (18:21).
Po asie serwisowym Czyrniańskiej był tylko punkt różnicy (20:21), a po ataku Szczurowskiej mieliśmy remis (21:21) i czas wziął Koslowski. Czyrniańska wciąż świetnie serwowała, a Szczurowska atakowała i Polki wróciły na prowadzenie! Przeszkodziły sobie w obronie Wenerska i Damaske, ale wcześniej Holenderki dotknęły siatki, co zauważył Lavarini i biało-czerwone prowadziły 23:22. Kapitalny blok Jurczyk i Szczurowskiej dał piłki meczowe! Koput zaserwowała w siatkę, ale Damske zakończyła mecz atakiem!
W sobotnim pófinale Polki czeka pojedynek z Włoszkami w półfinale mistrzostw Europy.
Wynik meczu:
Polska – Holandia 3:1 (25:16, 20:25, 25:20, 25:23)
