41-letnia legenda, która wróciła do rywalizacji mimo poważnej kontuzji kolana, już na początku przejazdu zahaczyła prawym kijkiem o bramkę.
Straciła panowanie nad nartami, przechyliła się w prawo i upadła niezręcznie bokiem na trasę Olimpia delle Tofane. W relacji telewizyjnej słychać było krzyk Vonn, a przerażeni fani i koleżanki z drużyny zamarli w szoku, po czym na mecie zapadła cisza.
Jej koleżanka z reprezentacji, Breezy Johnson, mistrzyni świata i autorka najlepszego czasu, zasłoniła oczy i odwróciła wzrok, gdy na miejsce wezwano helikopter.
Vonn, mistrzyni olimpijska zjazdu z 2010 roku, liczyła na to, że zostanie najstarszą medalistką olimpijską w narciarstwie alpejskim po tym, jak w tym roku wygrała dwa zawody Pucharu Świata.
