Vonn zapowiada, że czeka ją kilka operacji po „katastrofalnej” kontuzji, ale nie żałuje

Lindsey Vonn na igrzyskach przed wypadkiem
Lindsey Vonn na igrzyskach przed wypadkiemLeonhard Foeger / Reuters

Narciarka Lindsey Vonn poinformowała, że doznała złożonego złamania nogi podczas niedzielnego zjazdu na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie, co będzie wymagało kilku zabiegów chirurgicznych.

41-letnia zawodniczka napisała na Instagramie, że nie ma żadnych wyrzutów sumienia, a zerwanie więzadła krzyżowego oraz wcześniejsze urazy nie miały związku z upadkiem podczas walki o złoto, które trafiło do jej koleżanki z reprezentacji USA, Breezy Johnson.

Vonn, druga najbardziej utytułowana narciarka w historii Pucharu Świata z 84 zwycięstwami, przeszła już dwie operacje we Włoszech – jak podaje źródło – aby ustabilizować jej stan po dramatycznym wypadku, który miał miejsce 13 sekund po starcie jednego z najbardziej wyczekiwanych wyścigów podczas zimowych igrzysk.

"Wczoraj mój olimpijski sen nie zakończył się tak, jak sobie wymarzyłam. To nie była bajkowa historia ani baśń, to po prostu życie. Odważyłam się marzyć i ciężko pracowałam, by to osiągnąć. Bo w zjeździe różnica między strategiczną linią jazdy a katastrofalną kontuzją może wynosić zaledwie pięć cali" - napisała Vonn, która dziesięć dni temu zerwała więzadło krzyżowe podczas Pucharu Świata w Szwajcarii.

"Po prostu byłam pięć cali za blisko bramki, gdy moja prawa ręka zahaczyła o tyczkę, co mnie obróciło i doprowadziło do upadku. Moje zerwane więzadło i wcześniejsze urazy nie miały żadnego wpływu na ten wypadek. Niestety doznałam złożonego złamania kości piszczelowej, które obecnie jest stabilne, ale będzie wymagało kilku operacji, by je właściwie wyleczyć. Choć wczoraj nie zakończyło się tak, jak chciałam, i mimo ogromnego bólu fizycznego, nie żałuję".

Wypadek Vonn wywołał szerszą dyskusję w świecie sportu na temat tego, kto decyduje, kiedy kontuzjowany sportowiec może wrócić do rywalizacji i jaki przekaz niosą takie decyzje.

Vonn, mistrzyni olimpijska z 2010 roku, liczyła na to, że zostanie najstarszą medalistką w historii igrzysk w narciarstwie alpejskim, po tym jak w tym roku wygrała dwa zjazdy Pucharu Świata i trzy razy stawała na podium.

Obecnie prowadzi w klasyfikacji zjazdu Pucharu Świata z przewagą 144 punktów i choć jej sezon już się zakończył, wciąż może zdobyć kryształową kulę w tej kategorii.

Vonn, która nie wypowiedziała się na temat swojej przyszłości, była przekonana, że ma szansę wygrać niedzielny wyścig na trasie, gdzie triumfowała już 12 razy w Pucharze Świata.

"Świadomość, że stałam tam z realną szansą na zwycięstwo, była dla mnie już sukcesem. Wiedziałam też, że start to ryzyko. Zawsze tak było i zawsze będzie – to niesamowicie niebezpieczny sport" - napisała.

"Podobnie jak w narciarstwie, w życiu podejmujemy ryzyko. Marzymy. Kochamy. Skaczemy. Czasem upadamy. Czasem nasze serca są złamane. Czasem nie osiągamy marzeń, które wiemy, że mogliśmy spełnić. Ale to też piękno życia – możemy próbować. Próbowałam. Marzyłam. Skoczyłam".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen