Ziomek-Nogal biegła w trzeciej parze od końca i kapitalnie zaczęła swój bieg, ponieważ miała najlepszy międzyczas po pierwszej prostej, w późniejszej fazie biegu nie utrzymała jednak takiego tempa i po swoim biegu była na czwartej pozycji, więc wiadomo było, że medalu nie zdobędzie. Ostatecznie zakończyła na szóstej pozycji.
Złoty medal powędrował do dominatorki tego dystansu w ostatnich latach, czyli Holenderki Femke Kok, która pobiła rekord olimpijski czasem 36,49, jadąc w ostatniej parze i wyprzedzając w swojej parze Erin Jackson, która wylądowała na piątej lokacie.
Przed ostatnim biegiem na prowadzeniu była Jutta Leerdam z czasem 37,15, która po wyprzedzeniu przez swoją rodaczkę spadła na drugie miejsce i do złota na 1000 m dokłada we Włoszech srebro. Brąz przypadł Japonce Miho Tahagi, która biegła w czwartej parze i do samego końca utrzymała się ze swoim czasem 37,27 na podium.
Pozostałe Polki skończyły na dalszych lokatach - Andżelika Wójcik była 11. z czasem 37,91, a Martyna Baran zajęła 17. miejsce z wynikiem 38,15.
