Ingebrigtsen ujawnił, że dwa tygodnie temu stan jego ścięgna Achillesa gwałtownie się pogorszył. Dlatego wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie przeszedł zabieg. 25-latek na Instagramie umieścił post, na którym widać, jak siedzi na wózku inwalidzkim w towarzystwie swojej partnerki oraz córeczki. Udostępnił też nagranie pokazujące, jak chodzi o kulach, a na lewej nodze ma założony but ochronny. Podkreślił, że poddał się operacji, aby wydłużyć swoją karierę.
"Ci z Was, którzy śledzili mnie przez ostatnie kilka lat, wiedzą, że zmagałem się z kontuzją ścięgna Achillesa. To uporczywy i bardzo specyficzny uraz, który zmusił mnie do opuszczenia wielu treningów i zawodów. Operacja przebiegła bardzo sprawnie i czuję ulgę, że po wielu miesiącach niepewności mam jasną drogę powrotu do zdrowia" – napisał Norweg.
Sezon Ingebrigtsena w 2024 roku był wielokrotnie przerywany przez urazy, które wykluczyły go z halowych mistrzostw świata. Chociaż podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu zdobył złoty medal w biegu na 5000 m, to nie udało mu się tego dokonać na dystansie 1500 metrów z powodu narastającego zmęczenia.
Nawrót kontuzji ścięgna Achillesa uniemożliwił mu udział w większości zawodów na otwartym stadionie w 2025 roku. Stracił formę i podczas wrześniowych mistrzostw świata w Tokio nie awansował nawet do półfinału biegu na 1500 m. Natomiast na dystansie 5000 m dostał się do finału, lecz zajął dopiero 10. miejsce.
"Bieganie nie zawsze jest usłane różami. Kontuzje są częścią sportu, a niepowodzenia częścią życia. Jestem wdzięczny, że mam wokół siebie wspaniały zespół i wsparcie. Zapewniam, że wrócę" – zadeklarował.
Ingebrigtsen jest multimedalistą mistrzostw świata i Europy w hali i na stadionie. Na wielu imprezach notował dublet, triumfując na dwóch dystansach. Od 2018 roku należy do światowej czołówki biegaczy średniodystansowych. Należą do niego rekordy świata i Europy na kilku dystansach.
