Oficjalnie: Słoweńcy złożyli do FIS skargę w sprawie Prevca

Oficjalnie: Słoweńcy złożyli do FIS skargę w sprawie Prevca
Oficjalnie: Słoweńcy złożyli do FIS skargę w sprawie PrevcaPAP / DPA

Słoweński Związek Narciarski złożył do Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) skargę, dotyczącą niedopuszczenia Domena Prevca do startu w pierwszej serii drużynowego konkursu mistrzostw świata w lotach w Oberstdorfie. Słoweńcy oddali siedem z ośmiu skoków i stracili szansę na medal.

Prevc zdeklasował konkurencję w dwudniowym konkursie indywidualnym i w sobotę zdobył złoty medal. Słoweńcy byli uznawani za faworytów niedzielnego konkursu drużynowego, w którym oprócz Prevca startowali też Anze Lanisek, Timi Zajc i Rok Oblak.

Tuż przed skokiem Mariusa Lindvika doszło do niecodziennej sytuacji. Gdy Norweg siedział na belce startowej, nagle z góry zjechały narty. Jedna z nich przejechała cały próg i dotarła na sam dół zeskoku. Okazało się, że sprzęt należał do Prevca, który zdaniem FIS nie zabezpieczył odpowiednio nart. Uznano, że incydent był winą zawodnika i nie pozwolono mu wystartować.

Słoweńcy zajęli ósme miejsce pierwszej serii, choć oddali trzy skoki. W drugiej serii awansowali na szóstą pozycję. Triumfowali Japończycy przed Austriakami i Norwegami.

W rozmowie z programem informacyjnym Odmevi prezes Słoweńskiego Związku Narciarskiego Uros Zupan wyraził przekonanie, że drużyna znalazłaby się na podium w Oberstdorfie, gdyby Prevcowi pozwolono wykonać oba skoki.

"To były mistrzostwa świata, a takie decyzje niosą ze sobą poważne konsekwencje. Ich wyniki są ważne dla finansowania sportowców. Wsparcie niektórych sponsorów zależy od wyników zawodników" – powiedział Zupan dzień przed wysłaniem skargi do FIS.

Prezes związku jest pewien, że Prevc nie ponosi winy za ten incydent.

"Z naszego punktu widzenia istnieje tylko jedna wersja wydarzeń, ta opowiedziana przez polskiego przedskoczka (Wiktora Fickowskiego - PAP). Wolontariusz na szczycie rozbiegu przypadkowo uderzył w narty Domena, powodując ich zsunięcie się w dół. Domen zostawił narty przed kabiną, w której wykonywano pomiary kombinezonu. Powinien tam być stojak na narty albo wolontariusz, który przytrzymałby narty" - przekonywał.

Zupan nie może zrozumieć, dlaczego sędziowie nie pozwolili wystąpić Prevcowi, skoro pod koniec pierwszej serii ekipie udało się dostarczyć mu nową parę nart na szczyt skoczni.

"Zgodnie z przepisami w sytuacjach, na które skoczek nie ma wpływu, musi mieć możliwość skakania poza wyznaczonym czasem. Gdyby wystartował, to znalibyśmy wynik, a sędziowie mogliby później ocenić, czy był winny, czy nie. Doszło do niesprawiedliwości. Oczywiście wyniki pozostaną bez zmian, ale nie chcemy, żeby coś takiego powtórzyło się w przyszłości" - podkreślił Zupan.

Prevc w tym sezonie jest w życiowej formie i po 10 latach powtórzył osiągnięcia swojego starszego brata - Petera. Wygrał Turniej Czterech Skoczni, triumfował w mistrzostwach świata w lotach i wyraźnie prowadzi w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

W najbliższy weekend odbędą się konkursy Pucharu Świata w niemieckim Willingen - ostatnie przed igrzyskami olimpijskimi we Włoszech, które rozpoczną się 6 lutego.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen