"Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą" - napisała na Instagramie Iga Świątek.
Najlepsza polska tenisistka podziękowała za intenstywną pracę, która wpłynęła na jej tenisowy styl, a także za pomoc w spełnieniu jej wielkiego marzenia, jakim był triumf na Wimbledonie. Jednocześnie przekazała, że reszta jej zespołu pracuje dalej bez zmian.
"Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię - to maraton, a nie sprint" - kontynuuje Polka.
Początek współpracy Świątek i Fissette'a - ogłoszonej 17 października 2024 roku - przypadł na trudny okres po jej zawieszeniu, po wykryciu niedozwolonej substancji. Pod jego okiem zawodniczka zmieniła nieco technikę, a to przyniosło mieszane efekty.
Straciła pozycję dominatorki na mączce, za to najpierw osiągnęła pierwszy finał na trawie (Bad Homburg), a następnie triumfowała na kortach Wimbledonu po raz pierwszy w karierze. Sezon 2025 jako całość nie wypadł jednak najlepiej - do tytułu w Londynie dołożyła tylko jeden tysięcznik (Cincinnati), a bilans w starciach z najwyżej notowanymi rywalkami stał się wyraźnie negatywny.
Do informacji o rozstaniu odniósł się również belgijski trener. "W 2018 roku poznałem Igę na Kolacji Mistrzów Wimbledonu po jej zwycięstwie w turnieju juniorek. Siedem lat później wygraliśmy go razem. Piękna historia. Oboje chcieliśmy osiągnąć więcej i ciężko na to pracowaliśmy, ale dzieliliśmy ze sobą ważne chwile i odebraliśmy cenne lekcje. Igo, życzę Ci teraz powodzenia i sukcesów w kolejnych wyzwaniach. Jestem pewien, że je osiągniesz" - napisał w krótkim oświadczeniu.
