Oficjalnie: Wim Fissette nie jest już trenerem Igi Świątek, Polka ogłosiła rozstanie

Zaktualizowany
Oficjalnie: Wim Fissette nie jest już trenerem Igi Świątek, Polka ogłosiła rozstanie
Oficjalnie: Wim Fissette nie jest już trenerem Igi Świątek, Polka ogłosiła rozstanieJayne Kamin-Oncea-Imagn Images

Po ponad 500 dniach współpracy i jednym wygranym turnieju Wielkiego Szlema Iga Świątek (3. WTA) potwierdziła rozstanie z trenerem. Wim Fissette prowadził Polkę od października 2024 roku, a ostatnie słabe wyniki - zwłaszcza porażka w Miami - przesądziły o zakończeniu współpracy. Pozostali członkowie sztabu pracują dalej.

"Czasami życie i sport przynoszą takie momenty... Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą" - napisała na Instagramie Iga Świątek.

Najlepsza polska tenisistka podziękowała za intenstywną pracę, która wpłynęła na jej tenisowy styl, a także za pomoc w spełnieniu jej wielkiego marzenia, jakim był triumf na Wimbledonie. Jednocześnie przekazała, że reszta jej zespołu pracuje dalej bez zmian.

"Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię - to maraton, a nie sprint" - kontynuuje Polka.

Początek współpracy Świątek i Fissette'a - ogłoszonej 17 października 2024 roku - przypadł na trudny okres po jej zawieszeniu, po wykryciu niedozwolonej substancji. Pod jego okiem zawodniczka zmieniła nieco technikę, a to przyniosło mieszane efekty. 

Straciła pozycję dominatorki na mączce, za to najpierw osiągnęła pierwszy finał na trawie (Bad Homburg), a następnie triumfowała na kortach Wimbledonu po raz pierwszy w karierze. Sezon 2025 jako całość nie wypadł jednak najlepiej - do tytułu w Londynie dołożyła tylko jeden tysięcznik (Cincinnati), a bilans w starciach z najwyżej notowanymi rywalkami stał się wyraźnie negatywny.

Do informacji o rozstaniu odniósł się również belgijski trener. "W 2018 roku poznałem Igę na Kolacji Mistrzów Wimbledonu po jej zwycięstwie w turnieju juniorek. Siedem lat później wygraliśmy go razem. Piękna historia. Oboje chcieliśmy osiągnąć więcej i ciężko na to pracowaliśmy, ale dzieliliśmy ze sobą ważne chwile i odebraliśmy cenne lekcje. Igo, życzę Ci teraz powodzenia i sukcesów w kolejnych wyzwaniach. Jestem pewien, że je osiągniesz" - napisał w krótkim oświadczeniu.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen