Krajowe Centrum Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej (NCOZ) potwierdziło Czeskiej Agencji Informacyjnej, że prowadzi postępowanie karne. Krajowy związek piłkarski FAČR przekazał, że prowadzi obecnie dochodzenie w tej sprawie i wyda oświadczenie po ustaleniu wszystkich szczegółów.
"Nasz departament prowadzi dziś postępowanie karne. Przekazanie informacji jest zarezerwowane dla Prokuratury Najwyższej w Ołomuńcu" - powiedział rzecznik NCOZ Jaroslav Ibehej. Według iSport.cz, w sprawę zaangażowane są również Europol i Interpol, a nalot poprzedziło trzyletnie śledztwo.
Akcja policji dotyczy również meczów pierwszej ligi lub meczów młodzieżowych. "Od godziny 6:00 trwa gigantyczna obława, prawdopodobnie największa w historii czeskiego futbolu" - czytamy w wiadomości tekstowej wysłanej przez prezesa FAČR Davida Trundę do członków komitetu wykonawczego.
"Związek Piłki Nożnej jest inicjatorem w tej sprawie. Od dłuższego czasu współpracujemy z policją w celu wykrycia nieuczciwych praktyk" - powiedział Trunda na konferencji prasowej. Dodał, że wszczęto 47 postępowań dyscyplinarnych. Powiedział, że rozprawa nie dotyczy nikogo z kierownictwa FAČR. Związek od początku informował UEFA o swoich działaniach.
"Interwencja dotyczy głównie Moraw, w 99 procentach. Jest to wynik współpracy między FAČR a policją Republiki Czeskiej. Komisja Etyki rozpocznie dziś postępowanie z ponad 40 zawodnikami, urzędnikami, sędziami i klubami, w tym klubami od najwyższej klasy rozgrywkowej do czwartej ligi oraz lig młodzieżowych" - napisał Trunda. Szef FAČR miał uczestniczyć we wprowadzeniu byłego gracza reprezentacji narodowej Přemysla Bičovskiego do Galerii Sław od godziny 9:00, ale ze zrozumiałych względów nie wziął udziału.
Prokurator generalny Ołomuńca Radim Dragoun powiedział, że zatrzymano kilkadziesiąt osób i przeprowadzono rewizje w ich domach i innych obiektach oraz w terenie, według strony internetowej VSZ.
Nieprzyjemna sprawa dla całego czeskiego ruchu piłkarskiego pojawia się zaledwie dzień po ogłoszeniu plebiscytu na Piłkarza Roku i tylko trzy dni przed rozpoczęciem baraży o udział w Mistrzostwach Świata 2026.
Największy jak dotąd skandal korupcyjny wstrząsnął czeską piłką nożną w 2004 roku. Na podstawie policyjnych podsłuchów ukarano wielu urzędników, sędziów, delegatów i wpływowych ludzi ze związku piłkarskiego. Bohaterem afery był były menedżer Žižkova, Ivan Horník.
